Przepisy Napowietrzania Klatki Schodowej dla Oddymiania 2025

Redakcja 2025-05-03 06:21 | Udostępnij:

Wyobraźmy sobie nagle pojawiający się dym wypełniający klatkę schodową – główną drogę ucieczki w przypadku pożaru. Scena jak z najgorszego snu, prawda? Właśnie dlatego kluczowe znaczenie mają Napowietrzanie klatki schodowej przepisy, które w skrócie nakazują zapewnienie odpowiedniego przepływu świeżego powietrza do klatki, aby umożliwić skuteczne usunięcie dymu i zagwarantować bezpieczną ewakuację.

Napowietrzanie klatki schodowej przepisy

Projektując system bezpieczeństwa pożarowego, nie ma miejsca na improwizację czy domysły. Musimy opierać się na ścisłych danych i sprawdzonych rozwiązaniach. Poniżej przedstawiamy zestawienie kluczowych elementów typowego grawitacyjnego systemu oddymiania oraz orientacyjne parametry i koszty, które są brane pod uwagę na etapie projektowania i realizacji.

Element Systemu Typowa Funkcja Orientacyjny Zakres Kosztów (PLN/sztuka lub mb) Typowe Parametry/Materiały
Klapa Dymowa Umożliwia odprowadzenie dymu na zewnątrz 2,500 - 8,000+ (zależnie od wielkości i typu napędu) Aluminiowa podstawa, kopuła z poliwęglanu, napęd elektryczny lub pneumatyczny, rozmiary od ok. 1 m² do 3 m² pow. czynnej
Centrala Oddymiania Zarządza pracą systemu (odbiera sygnały, wysyła impulsy do napędów) 1,500 - 6,000+ (zależnie od liczby obsługiwanych grup i funkcji) Montaż natynkowy, podtynkowe, zasilanie awaryjne, możliwość integracji z SAP (System Alarmu Pożaru)
Czujka Dymu (optyczna) Wykrywa obecność dymu w klatce schodowej 100 - 300 Typowo montowana pod stropem, optyczna, z sygnalizacją zadziałania
Przycisk Oddymiania (ROP - Ręczny Ostrzegacz Pożarowy) Umożliwia ręczne uruchomienie systemu przez użytkownika 150 - 400 Montaż natynkowy/podtynkowy, obudowa czerwona, klapka ochronna, opis słowny/graficzny
Siłownik Okienny/Drzwiowy Otwiera okno/drzwi stanowiące punkt napowietrzający 400 - 1,200 Napęd elektryczny łańcuchowy/wrzecionowy, siła pchania/ciągnięcia (np. 200N, 300N, 500N), długość wysuwu
Kable i Osprzęt Instalacyjny Łączy elementy systemu (zasilanie, sygnały) 15 - 40 (za mb kabla ppoż + drobny osprzęt) Kable ognioodporne (np. PH90/E30), puszki połączeniowe ppoż

Przytoczone wartości stanowią jedynie punkt wyjścia i mogą się różnić w zależności od producenta, specyfiki projektu czy wahań rynkowych. To jednak pozwala dostrzec, że system oddymiania to złożony mechanizm, którego każdy element ma swoją konkretną rolę i koszt, a ich odpowiednie dobranie ma bezpośredni wpływ na skuteczność działania całego rozwiązania, co ostatecznie przekłada się na bezpieczeństwo ludzi.

Wymagana Powierzchnia Otworów Napowietrzających wg Polskich Norm

Gdy mówimy o systemach oddymiania, szczególnie tych grawitacyjnych, musimy zejść na ziemię, a w zasadzie... na metry kwadratowe. Polska norma PN-B stanowi tutaj biblię dla projektantów i wykonawców. To ona wyznacza ścisłe reguły gry, których przestrzeganie jest nie tyle opcją, co absolutną koniecznością podyktowaną troską o życie ludzkie.

Zobacz także: Jaka żywica na schody zewnętrzne? Poliuretanowa!

Najważniejszą chyba zasadą, którą wielu zapamiętuje na starcie, jest specyficzna zależność między powierzchnią otworu dymowego (tego u góry, czyli klapy dymowej) a powierzchnią otworu napowietrzającego (tego na dole). Norma jest tutaj jednoznaczna: powierzchnia geometryczna otworów napowietrzających, takich jak okna czy drzwi, musi być o 30% większa niż suma powierzchni geometrycznej klap dymowych. Brzmi prosto: 1.3 do 1 na korzyść nawiewu.

Ale dlaczego akurat 1.3? Pomyślmy o tym jak o kominie. Aby dym (ciepłe powietrze zanieczyszczone cząstkami stałymi) swobodnie opuszczał "komin" klatki schodowej u góry, musi być wsysane świeże powietrze u dołu. Jeśli otwór wlotowy będzie zbyt mały, powstanie swoisty "korek", dym będzie stał w miejscu lub wręcz będzie wciskany z powrotem do środka przez wiatr. Zapas 30% zapewnia, że nawet przy pewnych niesprzyjających warunkach (np. lekki wiatr wiejący na otwór nawiewny) przepływ powietrza będzie wystarczający.

Zanim dobierzemy konkretną klapę czy okno, musimy ustalić kluczowy parametr: wymaganą powierzchnię czynną oddymiania (Ad) dla danej klatki schodowej. To nie jest byle jaka wartość – jest obliczana w oparciu o konkretne wytyczne normy, które biorą pod uwagę kategorię budynku (np. niskie, średniowysokie, wysokie), jego przeznaczenie i konfigurację klatki. Dla przykładu, w przypadku budynków niskich i średniowysokich, często punktem wyjścia jest pewna minimalna wartość powierzchni Ad, ale ostateczna wartość może być uzależniona od długości i geometrii klatki.

Zobacz także: Jak położyć linoleum na schody w 2025 roku? Poradnik krok po kroku

Załóżmy czysto teoretycznie, że po przeprowadzeniu wszystkich stosownych obliczeń dla klatki w typowym czteropiętrowym budynku mieszkalnym wychodzi nam wymagana powierzchnia czynna Ad równa 1.2 m². Norma mówi o powierzchni geometrycznej klap dymowych w stosunku do powierzchni geometrycznej otworów napowietrzających. Jeśli zdecydujemy się na klapę dymową o powierzchni geometrycznej 1.2 m² (bo np. akurat taka jest łatwo dostępna na rynku i spełnia wymogi Ad), to powierzchnia geometryczna otworu napowietrzającego na dole musi wynosić co najmniej 1.2 m² * 1.3 = 1.56 m².

Ta relacja wymusza konkretne decyzje projektowe. Jeśli zaplanowano dwie klapy po 0.6 m² każda, sumaryczna powierzchnia geometryczna u góry to 1.2 m², co nadal oznacza potrzebę 1.56 m² na dole. Jeśli jednak z jakiegoś powodu możliwe jest zamontowanie tylko jednej mniejszej klapy o powierzchni geometrycznej 0.8 m², to wymagałaby ona nawiewu o powierzchni co najmniej 0.8 m² * 1.3 = 1.04 m².

To pokazuje, jak ważna jest precyzja. Nie możemy "na oko" wybierać elementów. Każdy milimetr kwadratowy ma znaczenie. Zaprojektowanie zbyt małego otworu napowietrzającego dyskwalifikuje cały system oddymiania, czyniąc go nieskutecznym w krytycznym momencie. Inspekcja nadzoru budowlanego lub rzeczoznawca pożarowy podczas odbioru technicznego z pewnością sprawdzi, czy ten kluczowy wymóg został spełniony.

Często słyszymy pytania od inwestorów: "Czy nie wystarczy po prostu otworzyć okna ręcznie?" Odpowiedź jest prosta i brutalna: nie. System oddymiania musi działać automatycznie, natychmiast po wykryciu dymu przez czujki. Kiedy liczy się każda sekunda, nie ma czasu na szukanie klamki czy klucza. Dlatego okien lub drzwi napowietrzających w systemie oddymiania muszą być wyposażone w siłowniki połączone z centralą systemu.

Co więcej, te siłowniki muszą mieć odpowiednią moc i skok, aby otworzyć okno czy drzwi do wymaganej powierzchni w określonym czasie. Norma może stawiać wymagania dotyczące szybkości otwarcia. To kolejna warstwa szczegółów, która dodaje złożoności projektowi i kosztom inwestycji. Na przykład, siłownik łańcuchowy do typowego okna o szerokości 1 metra i wysokości pozwalającej uzyskać wymaganą powierzchnię geometryczną, z siłą np. 300N i skokiem 400mm, może kosztować kilkaset złotych, ale w przeliczeniu na całą klatkę i wszystkie wymagane otwory, suma ta rośnie.

Miałem kiedyś do czynienia ze studium przypadku w starej kamienicy, gdzie na klatce schodowej jedynymi potencjalnymi punktami napowietrzającymi były malutkie okienka na półpiętrach. Po obliczeniu sumy ich powierzchni geometrycznych i porównaniu z wymaganą powierzchnią dla zaplanowanej klapy dymowej, okazało się, że brakuje kilkudziesięciu procent! Jedynym ratunkiem było wygospodarowanie miejsca na dole klatki na całkowicie nowe, specjalnie zaprojektowane, nisko położone okno, tylko w celu zapewnienia odpowiedniego nawiewu. Była to spora operacja, wymagająca uzgodnień architektonicznych i konstrukcyjnych, a koszt samego takiego okna z automatyką znacznie przewyższyłby koszt standardowych siłowników do istniejących okien.

Ten przykład pokazuje, że zrozumienie i zastosowanie się do wymagań normy w kwestii powierzchni otworów jest absolutnie fundamentalne już na wczesnym etapie projektowania budynku. Zignorowanie tej zasady na początku może prowadzić do bardzo kosztownych, trudnych, a czasem wręcz niemożliwych do rozwiązania problemów na późniejszym etapie budowy lub odbioru. Powierzchnia geometryczna to nie abstrakcyjna liczba – to powierzchnia, która faktycznie umożliwia przepływ powietrza, liczona np. w osiach ościeżnicy lub jako realna "dziura" po pełnym otwarciu skrzydła.

Projektant systemów bezpieczeństwa pożarowego musi działać jak precyzyjny inżynier, ale też jak detektyw, analizujący każdy kąt klatki schodowej i potencjalne punkty nawiewu. Niezbędne są dokładne pomiary i obliczenia, nierzadko wspomagane specjalistycznym oprogramowaniem, aby mieć pewność, że kluczowy stosunek 1.3:1 między nawiewem a wyciągiem dymu zostanie w pełni zachowany. Bez tego, nawet najdroższa klapa dymowa u góry będzie działać z mocą co najwyżej wentylatora w dusznej łazience, a przecież w przypadku pożaru stawką jest o wiele więcej niż tylko komfort – stawką jest życie.

Podsumowując tę część: wymogi prawne są jasne co do proporcji. Powierzchnia nawiewu musi być większa o 30% od powierzchni oddymiania na wylocie. Obliczanie powierzchnia czynna oddymiania (Ad) jest pierwszym krokiem, a następnie dopasowanie klap dymowych i otworów napowietrzających tak, aby ta kluczowa proporcja została spełniona, jest zadaniem wymagającym precyzji i znajomości polskiej normie.

Usytuowanie Elementów Napowietrzających: Drzwi Zewnętrzne i Okna

Nie wystarczy mieć odpowiednio dużą powierzchnię otworów napowietrzających – kluczowe jest także, gdzie te otwory się znajdują. Grawitacyjny system oddymiania działa na zasadzie wykorzystania zjawiska konwekcji: gorący dym unosi się do góry, a świeże, chłodniejsze powietrze napływa od dołu. Aby ten "efekt kominowy" był skuteczny, powietrze musi mieć skąd napłynąć, i to w odpowiednim miejscu. Mówimy tu o zapewnieniu wystarczającej ilości powietrza kompensacyjnego.

Idealna sytuacja, można by rzec podręcznikowa, to taka, w której klatka schodowa posiada bezpośrednie wyjście na zewnątrz na najniższej kondygnacji. Dlaczego? Ponieważ wówczas to właśnie drzwi zewnętrzne mogą stać się głównym, a często jedynym, elementem napowietrzania. Po uruchomieniu systemu oddymiania drzwi te zostają automatycznie otwarte (oczywiście, jeśli system jest odpowiednio zaprojektowany i wyposażony w elektrozaczep lub inny mechanizm zwalniający/otwierający). W ten sposób uzyskuje się duży, nisko położony otwór, przez który swobodnie napływa świeże powietrze, "wypychając" dym ku górze i klapom dymowym.

Jest to rozwiązanie optymalne nie tylko ze względów technicznych, ale często także ekonomicznych. Standardowe drzwi wejściowe, nawet antywłamaniowe czy przeciwpożarowe, często mają już wystarczającą powierzchnię, a doposażenie ich w element zwalniający po sygnale z centrali oddymiania bywa prostsze niż montaż i automatyzacja specjalnych okien. Kluczem jest to, aby drzwi te prowadziły bezpośrednio na zewnątrz, nie do jakiejś przedsionka czy holu oddzielonego kolejnymi drzwiami, chyba że ten przedsionek również jest częścią systemu oddymiania (co jest bardziej złożone).

Ale co, jeśli nasza klatka schodowa nie ma bezpośredniego wyjścia na zewnątrz na parterze? Wiele starszych budynków, a czasem i nowe projekty ze specyficzną architekturą, ma klatki z wyjściem do wewnętrznego holu lub pasażu. W takich przypadkach trzeba szukać alternatyw. Najczęstszym rozwiązaniem zastępczym jest umieszczenie klatki schodowej przy elewacji budynku i wykorzystanie do napowietrzania zewnętrznych okien.

Te okna powinny być usytuowane na najniższej możliwej wysokości klatki schodowej, najlepiej na parterze, blisko poziomu terenu. Powód jest ten sam: świeże, chłodniejsze powietrze jest gęstsze i "kładzie się" nisko. Jego wprowadzenie na niskim poziomie wspiera naturalny ciąg kominowy. Zamontowanie okien napowietrzających na wyższych piętrach jest znacznie mniej skuteczne, ponieważ wprowadzają one powietrze w strefę, która już może być wypełniona dymem lub gdzie ciąg powietrza jest słabszy. Paradoksalnie, okna na wyższych kondygnacjach mogą wręcz zaburzyć prawidłowy przepływ dymu.

Wybór okien jako elementu napowietrzającego wymaga równie ścisłego podejścia jak wybór klapy dymowej. Muszą one nie tylko sumować się do wymaganej powierzchni geometrycznej (pamiętamy o 1.3:1!), ale też być wyposażone w siłowniki elektryczne połączone z systemem oddymiania. Te siłowniki muszą zapewnić otwarcie skrzydła okiennego na taką szerokość, aby uzyskać wymaganą powierzchnię, i to w krótkim czasie od aktywacji systemu.

Usytuowanie tych okien pociąga za sobą kolejne kwestie. Po pierwsze, bezpieczeństwo – okna na parterze są potencjalnym punktem włamania, więc muszą mieć zabezpieczenia, które nie będą kolidować z automatycznym otwieraniem w razie pożaru. Po drugie, estetyka i funkcjonalność – takie okna, często otwierane automatycznie np. do wentylacji bytowej, muszą być zintegrowane z architekturą elewacji i nie stanowić bariery np. dla osób poruszających się na zewnątrz budynku. Po trzecie, czynniki środowiskowe – silny wiatr wiejący prosto w otwarte okno napowietrzające może zakłócić przepływ dymu lub nawet wpchnąć go z powrotem do klatki. Wiatr od strony zawietrznej otworu nawiewnego jest mniej problematyczny, ale od strony nawietrznej wymaga uwagi (choć w grawitacyjnych systemach przyjmuje się pewne uproszczenia co do wpływu wiatru).

Miałem okazję pracować nad projektem modernizacji sporego kompleksu biurowego z lat 90., gdzie klatki schodowe na parterze wychodziły do rozległego holu, a nie bezpośrednio na zewnątrz. Zmiana układu holu była niemożliwa. Jedynym sensownym rozwiązaniem okazało się wycięcie nowych otworów okiennych w ścianach elewacyjnych klatek schodowych na wysokości pasa parapetu parteru. To wymagało nie tylko projektu systemu oddymiania, ale też projektu budowlanego dotyczącego ingerencji w elewację i konstrukcję, uzgodnień z konserwatorem (w przypadku starszych obiektów!) i oczywiście montażu dedykowanych okien z automatyką. Koszt takiej operacji był znaczący, z szacunkowymi kosztami samej adaptacji budowlanej i stolarki sięgającymi dziesiątek tysięcy złotych na jedną klatkę.

Ten przykład jasno pokazuje, że planowanie usytuowania otworów napowietrzających już na etapie koncepcji architektonicznej budynku jest nie tylko technicznie zasadne, ale może znacząco wpłynąć na całkowity koszt zastosowanego systemu oddymiania. Najprostsze i najtańsze rozwiązania zazwyczaj opierają się na wykorzystaniu istniejących lub łatwo adaptowalnych drzwi zewnętrznych. Z kolei konieczność tworzenia dedykowanych otworów okiennych z automatyką może być znacznie droższa.

Projektant musi również brać pod uwagę możliwe przeszkody w przepływie powietrza w obrębie klatki schodowej. Na przykład, niskie stropy nad wejściem, wnęki czy nawet zbyt duża ilość mebli na parterze może utrudniać swobodny napływ powietrza kompensacyjnego. Chodzi o stworzenie jak najbardziej płynnej drogi dla powietrza od otworu wlotowego do górnych partii klatki.

Szczerze mówiąc, aspekt usytuowanie elementów napowietrzających to często pole do popisu dla kreatywności inżynierskiej w ramach ścisłych norm. Trzeba pogodzić wymagania przepisów z realiami istniejącego lub planowanego budynku. Czasami wymaga to nietypowych rozwiązań, jak zastosowanie nawiewów fasadowych zamiast okien (które też muszą spełniać wymagania powierzchni), czy rozważenie mechanicznych systemów kompensacji, choć te są zazwyczaj droższe i bardziej skomplikowane niż systemy grawitacyjne.

Podsumowując ten rozdział, zapewnienie odpowiedniej lokalizacji dla powietrza kompensacyjnego to połowa sukcesu systemu oddymiania. Idealnie, powietrze napływa nisko, przez drzwi zewnętrzne. Gdy to niemożliwe, wykorzystujemy zewnętrznych okien, pamiętając o ich właściwym usytuowaniu (nisko) i automatyzacji. Każda sytuacja jest inna i wymaga indywidualnej analizy, ale cel pozostaje ten sam: zagwarantowanie swobodnego przepływu powietrza umożliwiającego skuteczne usunięcie dymu i bezpieczną ewakuacji ludzi.