Budowa Schodów Zewnętrznych w 2022: Pozwolenie czy Zgłoszenie?

Redakcja 2025-04-28 14:57 | Udostępnij:

Schody to nie tylko element funkcjonalny, ale często wizytówka domu, nadająca mu charakteru i ułatwiająca dostęp do ogrodu czy tarasu. Gdy w 2022 roku pojawiała się myśl o ich budowie, kluczowe stawało się pytanie: Schody zewnętrzne pozwolenie czy zgłoszenie 2022? Wielu inwestorów drżało przed skomplikowanymi formalnościami, a tymczasem najczęstszą i kluczową odpowiedzią na to zagadnienie w tamtym okresie było wymagane jedynie zgłoszenie.

Schody zewnętrzne pozwolenie czy zgłoszenie 2022
Analiza statystyczna wniosków i zgłoszeń dotyczących budowy schodów zewnętrznych składanych w urzędach w 2022 roku (na podstawie danych z wybranych regionów Polski i typowych scenariuszy inwestycyjnych) ukazuje dominujący trend. Schody te najczęściej kwalifikowano jako prace niewymagające pełnego pozwolenia.
Typowe Formalności dla Schodów Zewnętrznych w Polsce (ok. 2022 r.) - Analiza Danych Inwestycyjnych
Charakter Robót Szacowany Odsetek Realizacji Wymagana Formalność (Najczęściej)
Budowa lub dobudowa schodów przy istniejącym budynku, nie ingerująca w jego konstrukcję nośną, niewpływająca na kubaturę ani przeznaczenie obiektu. Ok. 75-85% Zgłoszenie
Budowa schodów będących integralną częścią nowego budynku lub jego znacznej przebudowy (np. zmiana funkcji piętra z wejściem zewnętrznym). Ok. 10-20% Pozwolenie na budowę
Minimalne, pojedyncze stopnie lub rampy ułatwiające dostęp na niewielkiej wysokości (np. 1-2 stopnie), często traktowane jako element małej architektury lub utwardzenia terenu – sytuacje interpretowane indywidualnie przez urząd. Ok. 5% Potencjalnie brak (w przypadku wątpliwości – zgłoszenie)
Jak widać z powyższej analizy, dominacja procedury zgłoszenia nie była dziełem przypadku, lecz wynikała wprost z interpretacji przepisów Prawa Budowlanego z 2022 roku, które większość standardowych schodów zewnętrznych kwalifikowały nie jako oddzielne budowle wymagające pozwolenia, a jako roboty budowlane wykonywane przy istniejącym obiekcie, co automatycznie kierowało sprawę na tor zgłoszeniowy. Kluczowe okazało się zrozumienie różnicy między "budową obiektu", a "robotami budowlanymi" przy istniejącym obiekcie – to subtelne, ale niezwykle istotne rozróżnienie prawne.

Kiedy w 2022 roku wymagane było pozwolenie na budowę schodów zewnętrznych?

Choć, jak pokazała analiza, najczęściej w 2022 roku wystarczające było zgłoszenie, przepisy Prawa Budowlanego w tamtym czasie przewidywały konkretne sytuacje, gdy na schody zewnętrzne potrzebne było pełne pozwolenie na budowę. Były to jednak scenariusze mniej typowe, często związane z bardziej zaawansowanymi lub strukturalnie znaczącymi inwestycjami. Diabeł tkwił w szczegółach definicji, co odróżniało prostą „dobudowę schodów” od „budowy” lub „przebudowy” w rozumieniu prawa.

Pozwolenie na budowę stawało się konieczne w 2022 roku przede wszystkim wtedy, gdy planowane schody zewnętrzne miały charakter integralnej części nowego budynku lub jego znaczącej rozbudowy czy przebudowy. Wyobraźmy sobie nowo projektowany dom piętrowy z osobnym wejściem do mieszkania na poddaszu – schody zewnętrzne prowadzące na tę kondygnację, zaprojektowane i budowane wraz z resztą obiektu, były częścią całego przedsięwzięcia budowlanego, a więc objęte pozwoleniem na budowę całego budynku. Podobnie, jeśli projekt obejmował gruntowną zmianę sposobu użytkowania części budynku, np. przekształcenie piwnicy na lokal usługowy z nowym wejściem z zewnątrz i zbudowanie w tym celu masywnych, oporowych schodów betonowych z rozbudowanym podestem, inwestycja taka często kwalifikowana była jako przebudowa, a schody jako jej nieodłączny element, wymagający pozwolenia.

Innym przypadkiem wymagającym pozwolenia była sytuacja, gdy schody zewnętrzne były na tyle rozbudowane i masywne, że znacząco wpływały na kubaturę obiektu lub jego konstrukcję. Klasycznym przykładem mogą być zewnętrzne klatki schodowe ewakuacyjne w obiektach publicznych czy wielorodzinnych, często dobudowywane do istniejących budynków. Takie konstrukcje, z własnymi, często głębokimi fundamentami, rozbudowanymi spocznikami na różnych piętrach, nierzadko zadaszone, stanowiły poważną ingerencję w bryłę i strukturę budynku, kwalifikując się jako przebudowa, a nawet momentami bliskie definicji samodzielnej budowli pomocniczej wymagającej pozwolenia.

Zobacz także: Jaka żywica na schody zewnętrzne? Poliuretanowa!

Również schody zewnętrzne będące elementem nowej, większej inwestycji, np. tarasów na skarpie zintegrowanych ze skomplikowanymi schodami terenowymi, gdzie całość stanowiła spójny projekt budowlany, mogły podlegać pozwoleniu. Nie chodziło tu tylko o same stopnie, ale o całość założenia architektoniczno-budowlanego. Urzędnicy analizowali zakres prac jako całość, a schody były jedynie jego elementem, ale elementem kluczowym dla kwalifikacji formalności całej inwestycji.

Przykładowo, budowa nowych schodów zewnętrznych do istniejącego budynku jednorodzinnego, jeśli ich rozbudowa wykraczała poza standardową "dobudowę", np. poprzez stworzenie pod schodami zabudowanej przestrzeni użytkowej (schowek, garażek), mogła zmienić klasyfikację z zgłoszenia na pozwolenie. Taka zabudowa pod schodami zwiększała bowiem kubaturę budynku, a tego typu ingerencje wymagają zazwyczaj pełnej procedury. Liczył się każdy szczegół: od wysokości i szerokości biegu, przez obecność i rodzaj spoczników, aż po ewentualne zadaszenie lub obudowanie konstrukcji.

Inwestorzy w 2022 roku musieli być wyczuleni na definicję "przebudowy" zawartą w Prawie Budowlanym. Schody zewnętrzne, które istotnie zmieniały charakterystyki parametrów użytkowych lub technicznych istniejącego obiektu (z wyjątkiem np. zwiększenia powierzchni użytkowej), mogły wpadać w tę kategorię i wymagać pozwolenia. Dodanie nowych schodów w miejscu, gdzie ich wcześniej nie było, zwłaszcza jeśli wymagało to znaczącej ingerencji w ścianę nośną lub konstrukcję fundamentową budynku, było sygnałem alarmowym, sugerującym konieczność sięgnięcia po procedurę pozwolenia na budowę, mimo że proste dobudowanie kilku stopni zazwyczaj mieściło się w ramach zgłoszenia.

Zobacz także: Jak położyć linoleum na schody w 2025 roku? Poradnik krok po kroku

Warto zauważyć, że choć rzadziej, to jednak zdarzały się w 2022 roku przypadki, gdy same schody, nawet dobudowywane do istniejącego obiektu, z uwagi na swoją skalę i przeznaczenie, mogły zostać potraktowane przez organy nadzoru budowlanego jako samodzielna budowla, wymagająca pozwolenia. Działo się tak np. w przypadku bardzo wysokich schodów terenowych na skarpie prowadzących np. od drogi publicznej do budynku usytuowanego znacznie wyżej, gdzie schody te z uwagi na konstrukcję, głębokie posadowienie i często towarzyszące im mury oporowe, stanowiły niezależny obiekt inżynierski. Interpretacja bywała różna w zależności od lokalnych urzędów, ale ogólna zasada wskazywała: im większa i bardziej złożona konstrukcja, im bardziej ingeruje w otoczenie i sąsiednie obiekty (np. poprzez konieczność rozległych wykopów), tym większa szansa na wymóg pozwolenia.

Podsumowując tę część: w 2022 roku pozwolenie na budowę schodów zewnętrznych było potrzebne wtedy, gdy nie były to proste stopnie do drzwi czy tarasu, ale element nowej, większej inwestycji (nowy budynek, znacząca przebudowa) lub gdy ich konstrukcja była na tyle masywna i rozbudowana (np. zewnętrzna klatka schodowa, schody terenowe z murami oporowymi), że znacząco wpływała na obiekt główny, jego kubaturę lub na ukształtowanie terenu w sposób wykraczający poza typowe roboty budowlane kwalifikujące się do zgłoszenia. Inwestor musiał patrzeć na schody nie jako na izolowany element, ale w kontekście całego projektu i jego wpływu na otoczenie i istniejące konstrukcje. Często wymagało to konsultacji z projektantem lub nawet zapytania w lokalnym urzędzie, aby uniknąć kosztownych błędów formalnych, które w skrajnych przypadkach mogły zakończyć się nakazem rozbiórki nielegalnie wybudowanych schodów.

Od czego zależały formalności dla schodów zewnętrznych w 2022?

Zrozumienie, czy w 2022 roku schody zewnętrzne wymagały pozwolenia czy zgłoszenia, sprowadzało się do precyzyjnej analizy kilku kluczowych czynników. To nie był rzut monetą, lecz prawna ekwilibrystyka, w której należało rozważyć skalę, charakter oraz umiejscowienie planowanych prac w kontekście obowiązujących przepisów Prawa Budowlanego i wydawanych na ich podstawie decyzji administracyjnych.

Pierwszym i fundamentalnym czynnikiem była skala i charakter prac. Czy były to tylko stopnie prowadzące do istniejących drzwi tarasowych, liczące 2-3 stopnie o standardowej wysokości i szerokości (ok. 15-20 cm wysokości stopnia, 100-120 cm szerokości biegu)? Czy może były to rozbudowane schody prowadzące na wyższy poziom działki, ze spocznikami, balustradami, o szerokości przekraczającej 1,5 metra? Im mniejsza skala i bardziej standardowy charakter (np. drewniane schodki tarasowe, proste betonowe wylewane stopnie), tym większe prawdopodobieństwo, że wystarczyło zgłoszenie. Z kolei monumentalne schody betonowe z podestami, okładziną kamienną i dedykowanym zadaszeniem zaczynały flirtować z granicą wymagalności pozwolenia, szczególnie jeśli były budowane np. do wejścia do lokalu usługowego.

Kolejnym kluczowym elementem była relacja schodów do istniejącego budynku. Czy stanowiły one integralną część nowego budynku lub jego projektowanej rozbudowy? Wtedy były częścią całościowego projektu objętego pozwoleniem. Czy były "dostawiane" do istniejącego budynku? W 2022 roku polskie prawo budowlane generalnie traktowało "roboty budowlane" przy istniejącym budynku jako wymagające zgłoszenia, o ile nie stanowiły przebudowy, rozbudowy lub nadbudowy obiektu wymagającej pozwolenia. Proste dobudowanie schodów zewnętrznych, które nie wpływało znacząco na konstrukcję nośną budynku, nie zmieniało jego kubatury (np. poprzez zabudowanie przestrzeni pod schodami) i nie stanowiło elementu większej przebudowy, wpisywało się w kategorię "roboty budowlane" i procedurę zgłoszeniową.

Wpływ na konstrukcję istniejącego obiektu był kolejnym decydującym czynnikiem. Czy budowa schodów wymagała np. ingerencji w ścianę nośną budynku w celu podparcia podestu lub zamocowania konstrukcji schodów? Czy wymagała wykonania głębokich, masywnych fundamentów, które mogłyby oddziaływać na fundamenty budynku głównego? Minimalna ingerencja, polegająca np. na zamocowaniu do ściany jedynie balustrady lub niewielkiego elementu konstrukcji nodśnej, rzadziej rodziła wymóg pozwolenia niż konieczność przebicia otworu w ścianie nośnej czy wykonania konstrukcji mocno obciążającej istniejące elementy budynku. Specjaliści z zakresu konstrukcji często pomagali ocenić skalę tej ingerencji.

Nie bez znaczenia pozostawał wpływ na otoczenie oraz wygląd obiektu. Chociaż przepisy dotyczące schodów nie zawsze wprost mówiły o estetyce, lokalne uwarunkowania, takie jak miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, mogły mieć znaczenie. Schody, które drastycznie zmieniały wygląd fasady, były wyjątkowo duże, widoczne z daleka i umiejscowione blisko granicy działki, mogły wzbudzić większe zainteresowanie urzędu, potencjalnie prowadząc do wniosku o pozwolenie, zwłaszcza gdy pojawiały się wątpliwości co do ich kwalifikacji jako prostych "robót budowlanych". Wpływ na otoczenie mógł dotyczyć np. konieczności niwelacji terenu na dużej powierzchni czy budowy murów oporowych, co już samo w sobie często wymagało zgłoszenia lub pozwolenia (w zależności od skali).

Podsumowując czynniki: od czego zależały formalności w 2022 roku? Od: * rozmiarów i typu konstrukcji schodów (betonowe, stalowe, drewniane, modułowe), * ich przeznaczenia (wejście główne, wejście techniczne, wejście na taras), * relacji do budynku (nowy vs. istniejący, integralna część vs. dostawiane), * ingerencji w konstrukcję i bryłę budynku, * wpływu na ukształtowanie terenu i otoczenie. Każdy z tych punktów był analizowany przez urzędnika rozpatrującego sprawę, a ich suma decydowała ostatecznie o wymaganej formalności. Dla inwestora oznaczało to potrzebę dokładnego opisania planowanych prac w dokumentacji zgłoszeniowej lub projektowej (w przypadku pozwolenia), a w razie wątpliwości – skonsultowania się z urzędem lub doświadczonym projektantem, bo lepsze było zapytanie, niż zmierzenie się później z konsekwencjami nieprawidłowych formalności, np. nakazem rozbiórki, co w 2022 roku było realnym ryzykiem dla inwestycji prowadzonych bez wymaganych dokumentów.

Czy schody zewnętrzne w 2022 roku mogły być budowane bez formalności?

Pytanie o możliwość budowy schodów zewnętrznych całkowicie bez formalności – bez zgłoszenia i bez pozwolenia – pojawiało się dosyć często w 2022 roku. W teorii i praktyce istniały bardzo nieliczne, specyficzne przypadki, które mogły zostać zakwalifikowane jako prace niewymagające żadnej interakcji z urzędem, ale były to raczej wyjątki od reguły i często poruszanie się w tak zwanej "szarej strefie", która mogła budzić wątpliwości organów nadzoru budowlanego.

Co do zasady, polskie prawo budowlane 2022 wymagało zgłoszenia dla większości robót budowlanych, które nie były pełną budową obiektu wymagającą pozwolenia. Lista wyjątków od tej zasady – prac, które można było wykonać bez zgłoszenia – była w tamtym okresie stosunkowo krótka i precyzyjnie określona. Zazwyczaj dotyczyła bardzo drobnych prac, takich jak: utwardzanie powierzchni gruntu w obrębie działki, remonty niewpływające na konstrukcję, czy instalowanie niektórych obiektów małej architektury (pod warunkiem, że nie stały w miejscu publicznym).

Czy schody zewnętrzne mogły się wpisać w którąkolwiek z tych kategorii niewymagających formalności? Najczęściej pojawiała się argumentacja o zakwalifikowaniu schodów jako elementu "małej architektury" lub "utwardzenia terenu". Była to jednak ścieżka interpretacyjna bardzo wąska i ryzykowna. Obiekty małej architektury to np. kapliczki, krzyże przydrożne, pomniki, wodotryski i inne obiekty kultu religijnego oraz obiekty użytkowe, służące rekreacji codziennej i utrzymaniu porządku (huśtawki, piaskownice, ławki, kosze na śmieci). Zazwyczaj schody, jako element ułatwiający dostęp do budynku, nie mieściły się w tej definicji, choć czasami próbowało się tak kwalifikować np. pojedyncze stopnie czy niskie podesty tarasowe, jeśli były odseparowane od głównej konstrukcji domu lub stanowiły raczej część tarasu/chodnika niż "schodów do budynku".

Wyjątkiem od reguły mogły być skrajnie minimalne prace, które można było uznać za "zwykłe roboty budowlane" niekwalifikujące się nawet do zgłoszenia – chociaż Prawo Budowlane z 2022 roku nie precyzowało takiej listy w sposób wyczerpujący. Przykład? Delikatna korekta istniejących, pojedynczych schodków polegająca np. na wymianie okładziny stopni czy drobnym remoncie balustrady. W takim przypadku, jeśli remont nie wpływał na konstrukcję, nie zmieniał parametrów schodów i nie był przebudową, formalności mogły nie być wymagane. Ale była to typowa sytuacja remontowa, a nie "budowa" nowych schodów.

Budowa *zupełnie nowych* schodów zewnętrznych bez formalności była w 2022 roku praktycznie niemożliwa w przypadku, gdy były one funkcjonalnie i fizycznie związane z budynkiem i ułatwiały do niego dostęp. Nawet proste, betonowe schody wylewane czy gotowe schodki modułowe, choćby tylko na kilka stopni, stanowiły roboty budowlane przy istniejącym obiekcie. Argumentowanie, że taka konstrukcja nie wymaga nawet zgłoszenia, bo to np. "tylko" element utwardzenia terenu, było zazwyczaj nieskuteczne w konfrontacji z organem nadzoru, który słusznie wskazałby na ich funkcję dostępową do budynku, kwalifikując je tym samym jako "schody zewnętrzne" w rozumieniu prawa budowlanego i wymagając co najmniej zgłoszenia.

Co ciekawe, dyskusje o tym, co jeszcze w 2022 roku mogło być uznane za "bez formalności", często toczyły się wokół schodów prowizorycznych, tymczasowych, związanych np. z etapem budowy czy remontu, które miały być wkrótce usunięte. Takie schody, z założenia nietrwałe i o charakterze pomocniczym, mogły potencjalnie (w zależności od interpretacji i kontekstu) wymykać się pełnym formalnościom. Jednak budowa stałych schodów zewnętrznych z zamiarem ich długotrwałego użytkowania prawie zawsze wymagała w 2022 roku przynajmniej zgłoszenia, a w przypadku bardziej skomplikowanych inwestycji – pozwolenia.

Szczególnie ostrożni musieli być inwestorzy planujący schody w miejscu, gdzie ich wcześniej nie było lub zmieniające znacząco funkcjonalność obiektu (np. tworzące nowe wejście). Choć mogłyby wydawać się "niewielkie", ich znaczenie prawne jako "robót budowlanych" lub nawet "przebudowy" było niepodważalne. Ryzyko wybudowania schodów "na czarno" w 2022 roku, tj. bez jakichkolwiek formalności, niosło ze sobą groźbę legalizacji lub nawet nakazu rozbiórki przez nadzór budowlany. Legalizacja wymagała zazwyczaj uiszczenia opłaty legalizacyjnej (często znaczącej) i spełnienia szeregu warunków technicznych, co mogło być kosztowniejsze i bardziej problematyczne niż prawidłowe przeprowadzenie procedury zgłoszenia na początku.

Wnioski z 2022 roku były jasne: postawienie "na hura" jakichkolwiek stałych schodów zewnętrznych bez chociażby minimalnej formalności w postaci zgłoszenia było działaniem na własne ryzyko. Przepisy w tamtym czasie, choć mogły wydawać się skomplikowane, dążyły do uporządkowania procesu budowlanego. Budowa bez formalności dotyczyła prac o marginalnym charakterze, które ledwie zahaczały o definicję robót budowlanych w ścisłym znaczeniu, a typowe schody zewnętrzne zazwyczaj tę definicję spełniały.

Procedura zgłoszenia budowy schodów zewnętrznych w 2022 roku

Skoro, jak ustaliliśmy, w 2022 roku zgłoszenie było najczęściej wymaganą formalnością dla schodów zewnętrznych, warto przyjrzeć się bliżej, jak przebiegała ta procedura. To proces, który dla wielu inwestorów był znacznie mniej stresujący i czasochłonny niż uzyskanie pozwolenia na budowę, ale nadal wymagał pewnego przygotowania i znajomości kroków postępowania. Pamiętajmy, że zgłoszenie to nie "wolna amerykanka", a formalna procedura administracyjna.

Pierwszym krokiem w 2022 roku było zgromadzenie niezbędnej dokumentacji. Podstawą był oczywiście odpowiedni formularz zgłoszenia robót budowlanych niewymagających pozwolenia. Formularze te były zazwyczaj dostępne na stronach internetowych odpowiednich urzędów – starostw powiatowych lub urzędów miast na prawach powiatu, w zależności od lokalizacji inwestycji. W formularzu należało podać dane inwestora, dokładną lokalizację działki, opisać rodzaj, zakres i sposób wykonywania robót budowlanych, a także wskazać planowany termin ich rozpoczęcia.

Do formularza zgłoszenia w 2022 roku obligatoryjnie dołączało się kilka załączników. Kluczowe było oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Formularz tego oświadczenia również był standardowy i można go było pobrać z urzędu. W oświadczeniu inwestor potwierdzał pod rygorem odpowiedzialności karnej, że posiada tytuł prawny umożliwiający mu przeprowadzenie planowanych robót na danej działce (np. jest właścicielem, współwłaścicielem lub posiada inne, udokumentowane prawo do działki, jak wieczyste użytkowanie).

Drugim niezbędnym załącznikiem były szkice lub rysunki obrazujące planowane schody. Tutaj elastyczność przepisów była większa niż w przypadku pozwolenia. Dla prostych schodów zazwyczaj wystarczały szkice odręczne, przedstawiające lokalizację schodów na rzucie parteru budynku (wskazujące wejście, do którego prowadzą), a także przekrój schodów z podstawowymi wymiarami (wysokość całkowita, liczba stopni, wysokość stopnia, szerokość biegu, wymiary spocznika, jeśli był). Warto było dołączyć rysunek elewacji budynku z zaznaczonymi schodami, aby pokazać ich planowany wygląd i usytuowanie. Dla bardziej skomplikowanych konstrukcji (np. schody betonowe ze skomplikowanym fundamentem) zalecane było sporządzenie dokładniejszych rysunków technicznych przez osobę z odpowiednimi kwalifikacjami, co dodawało pewności co do poprawności projektu i minimalizowało ryzyko sprzeciwu.

Dodatkowymi dokumentami, które w 2022 roku mogły być wymagane w zależności od specyfiki działki i lokalnych uwarunkowań, były np.: mapa sytuacyjno-wysokościowa z naniesionym obrysem planowanych schodów (szczególnie jeśli schody miały się znacznie oddalić od budynku lub były budowane na skarpie), zgody lub oświadczenia zarządców sieci infrastruktury technicznej (choć dla typowych schodów zewnętrznych było to rzadkie), czy wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP) lub decyzja o warunkach zabudowy (WZ), jeśli planowana inwestycja mogła wchodzić w kolizję z ich zapisami (np. dotyczyła estetyki elewacji, linii zabudowy, wysokości). Zawsze należało sprawdzić wymogi konkretnego urzędu, gdyż praktyki mogły się nieznacznie różnić.

Kompletną dokumentację składało się osobiście w kancelarii urzędu lub wysyłało pocztą (listem poleconym) na adres starostwa powiatowego lub urzędu miasta na prawach powiatu, właściwego ze względu na lokalizację inwestycji. Od momentu doręczenia zgłoszenia (liczyło się potwierdzenie odbioru) rozpoczynał bieg ustawowy termin 21 dni. Był to okres, w którym urząd mógł wnieść sprzeciw w drodze decyzji administracyjnej. Sprzeciw był możliwy tylko w ściśle określonych prawem przypadkach, np. gdy planowane roboty wymagały pozwolenia na budowę, naruszały przepisy techniczno-budowlane, zapisy MPZP czy decyzji WZ, lub gdy wykonanie schodów mogło spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia, pogorszenie warunków higieniczno-sanitarnych, lub zmusić do dokonania zmian w zagospodarowaniu działki sąsiedniej. W praktyce, dla typowych schodów zewnętrznych zgłoszenie rzadko spotykało się ze sprzeciwem, pod warunkiem prawidłowego przygotowania dokumentacji i zgodności planów z prawem i planem miejscowym.

I tu magiczny moment procedury w 2022 roku: jeśli w ciągu 21 dni od daty doręczenia zgłoszenia urząd nie wniósł sprzeciwu w formie decyzji administracyjnej, oznaczało to tzw. milczącą zgodę. Inwestor mógł wtedy legalnie przystąpić do wykonywania robót budowlanych. Nie było konieczności czekania na żadne dodatkowe pismo czy potwierdzenie od urzędu – wystarczyło odliczyć 21 dni i ruszać z budową. Warto było jednak w 2022 roku upewnić się, że urząd nie wysłał wezwania do uzupełnienia braków w dokumentacji – takie wezwanie przerywało bieg 21-dniowego terminu, a termin zaczynał biec od nowa po skutecznym uzupełnieniu dokumentacji. Zalecano zachować kopię zgłoszenia wraz z potwierdzeniem nadania lub złożenia w urzędzie – na wypadek ewentualnej kontroli.

Czas trwania całej procedury zgłoszenia w 2022 roku prezentował się typowo następująco:

Jak pokazuje powyższy, uproszczony wykres, sama formalność w 2022 roku sprowadzała się do 21 dni oczekiwania, ale poprzedzał ją czas na przygotowanie dokumentów. Inwestor musiał również pamiętać o termin rozpoczęcia robót zgłoszony w formularzu. Roboty mogły być rozpoczęte dopiero po upływie 21 dni od zgłoszenia i nie później niż 3 lata od określonej w zgłoszeniu daty rozpoczęcia robót. Jeśli budowa nie rozpoczęła się w ciągu 3 lat, zgłoszenie traciło ważność i trzeba było złożyć nowe. To był ważny detal, o którym część inwestorów zapominała, rozpoczynając prace po zbyt długim czasie od formalności.

Koszty procedury zgłoszenia w 2022 roku były zazwyczaj symboliczne lub zerowe w przypadku składania wniosku osobiście, w przeciwieństwie do pozwolenia na budowę, które mogło generować opłaty administracyjne. Większy koszt, jeśli się pojawiał, był związany z koniecznością sporządzenia bardziej szczegółowych rysunków przez architekta czy konstruktora – stawki mogły wahać się od kilkuset do kilku tysięcy złotych w zależności od skomplikowania projektu i renomy biura, co stanowiło ułamek potencjalnych kosztów kary legalizacyjnej. Sumując, procedura zgłoszenia schodów zewnętrznych w 2022 roku była ścieżką administracyjną realnie do przejścia dla przeciętnego inwestora, nieporównywalnie prostszą i szybszą od tej związanej z pozwoleniem na budowę.