Olej czy lakier na schody drewniane? Porównanie i wybór 2025

Redakcja 2025-04-28 17:34 | Udostępnij:

Zastanawiasz się, jakie wykończenie najlepiej sprawdzi się na Twoich drewnianych stopniach? To pytanie, które zadaje sobie wielu właścicieli domów, planujących renowację lub wykończenie nowego domu. W końcu, co wybrać: Olej czy lakier na schody? Odpowiedź w skrócie: zależy od Twoich priorytetów, ale najważniejsze jest wybranie metody, która zapewni trwałość i odpowiednią odporność na codzienne użytkowanie, bo schody to jedne z najbardziej obciążonych powierzchni w domu.

Olej czy lakier na schody

Drewniane schody, ten ponadczasowy element wielu wnętrz, dodają ciepła i charakteru. Ich wybór to jednak dopiero początek drogi; kluczową decyzją staje się sposób ich zabezpieczenia i wykończenia.

Co ciekawe, nawet w przypadku wyboru tego samego gatunku drewna, jak dąb czy jesion, końcowy efekt wizualny i praktyczny może być diametralnie różny, w zależności od zastosowanej powłoki.

Zebraliśmy dane i spostrzeżenia z wielu lat pracy i analiz rynku, aby rzucić nieco światła na ten dylemat, pomagając podjąć świadomą decyzję, która będzie służyła przez lata.

Zobacz także: Jaka żywica na schody zewnętrzne? Poliuretanowa!

Porównajmy kluczowe aspekty, które najczęściej brane są pod uwagę przy wyborze sposobu wykończenia stopni drewnianych, odnosząc się do typowych problemów, z jakimi zmagają się użytkownicy.

Aspekt Olej do schodów Lakier do schodów
Typ powłoki Wnika w drewno, tworzy warstwę ochronną w strukturze Tworzy twardą powłokę na powierzchni drewna
Odporność na ścieranie Dobra, ale może wymagać częstszej konserwacji Bardzo wysoka, tworzy trwałą barierę
Odporność na wilgoć Chroni przed wnikaniem, ale długotrwałe działanie może pozostawiać ślady Doskonała, szczelna powłoka
Punktowa naprawa uszkodzeń Łatwa i możliwa do wykonania samodzielnie Praktycznie niemożliwa bez konieczności cyklinowania całego stopnia lub schodów
Częstotliwość konserwacji (typowa dla domów) Co 6-18 miesięcy (zalecane) Zazwyczaj tylko cykliczne czyszczenie, renowacja co kilka/kilkanaście lat
Zmiana wyglądu drewna Podkreśla naturalny rysunek słojów, ociepla kolor Może delikatnie zmieniać kolor (żółknięcie niektórych typów), tworzy jednolitą powierzchnię
Dotyk/czucie drewna Naturalne, wyczuwalna struktura Gładkie, czasem śliskie, uczucie "pod szkłem"

Analizując te fundamentalne różnice, widać wyraźnie, że nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi dobrej dla każdego.

Wybór między olejem a lakierem to jak wybór między komfortowym swetrem a solidną kurtką przeciwdeszczową – oba służą ochronie, ale w zupełnie inny sposób i w różnych warunkach sprawdzają się lepiej.

Zobacz także: Jak położyć linoleum na schody w 2025 roku? Poradnik krok po kroku

Zagłębmy się teraz w poszczególne aspekty obu rozwiązań, rozbierając je na czynniki pierwsze, byś mógł w pełni zrozumieć, co kryje się za popularnymi opiniami i co w praktyce oznacza codzienne życie ze schodami wykończonymi w taki czy inny sposób.

Pamiętajmy, że decyzja ta wpłynie nie tylko na wygląd naszych stopni, ale przede wszystkim na ich trwałość i nasze zaangażowanie w ich przyszłą pielęgnację.

Zalety i wady oleju do schodów

Wielu inwestorów i projektantów wzdycha z zachwytem na widok drewna wykończonego olejem. Jest w nim coś pierwotnego, coś, co sprawia, że czujemy się bliżej natury, nawet stojąc we własnym salonie. Olej faktycznie pozwala drewnu oddychać, nie zamyka go pod sztuczną powłoką, co przekłada się na niezwykle naturalny wygląd i dotyk.

Główną zaletą jest podkreślenie unikalnego charakteru drewna – każdy słój, każdy uskok staje się wyraźniejszy, a kolor nabiera głębi. Olej sprawia, że drewno wydaje się cieplejsze, bardziej żywe, jakby nadal rosło.

Co więcej, renowacja olejowanych schodów jest czymś, co można z powodzeniem przeprowadzić samodzielnie, bez angażowania specjalistycznych ekip czy ciężkiego sprzętu.

Jeśli na jednym ze stopni pojawi się zarysowanie, niewielka plama czy przetarcie – nie musisz panikować. Wystarczy odpowiednie oczyszczenie uszkodzonego fragmentu, delikatne przeszlifowanie (często papierem o gradacji 220-320) i nałożenie cienkiej warstwy tego samego oleju, którym schody były wykańczane pierwotnie.

"No jasne, po prostu odmaluję kawałek?" – zapyta laik. Otóż tak, w przypadku oleju to często wystarcza, aby miejsce naprawy stało się niemal niewidoczne, wtapiając się w resztę powierzchni, co jest po prostu game-changerem w porównaniu do lakieru.

Ten punkt to bodaj największy argument za tym, żeby postawić na olejowane schody, zwłaszcza w domu z małymi dziećmi lub zwierzętami, gdzie ryzyko lokalnych uszkodzeń jest po prostu większe.

Inną zaletą, często docenianą po fakcie, jest mniejsze ryzyko elektryzowania się powierzchni w porównaniu do niektórych typów lakierów.

Stopnie olejowane mogą również oferować lepszą antypoślizgowość, szczególnie w przypadku olejów z dodatkami zwiększającymi tarcie, co jest istotne na ruchliwych schodach.

Mimo tych licznych atutów, olej nie jest rozwiązaniem pozbawionym wad.

Pierwsza i najważniejsza, często frustrująca dla osób przyzwyczajonych do "bezobsługowości" lakieru, to konieczność regularnej konserwacji.

Tak, olejowane schody wymagają uwagi. Nie chodzi o codzienne "mazianie", ale o okresowe odświeżanie powłoki, typowo co 6 do 18 miesięcy, w zależności od intensywności użytkowania, jakości użytego oleju i gatunku drewna.

Zapomnienie o tej rutynie lub jej zaniedbanie może szybko doprowadzić do pojawienia się wyraźnych śladów zużycia, szczególnie na środkowych częściach stopni.

Wyobraź sobie schody w domu, gdzie codziennie przemierzają je dziesiątki razy domownicy z psem, kurierzy i goście – bez regularnego uzupełniania powłoki olejowej, drewno w newralgicznych miejscach może po prostu "wyschnąć" i zetrzeć się, tracąc ochronę.

Inną wadą jest mniejsza odporność na plamy z niektórych substancji w porównaniu do szczelnej powłoki lakierniczej. Tłuszcz, kawa, czerwone wino – rozlane i pozostawione zbyt długo, mogą wniknąć w strukturę drewna, pozostawiając trwałe ślady, które będzie trudniej usunąć.

Jasne, istnieją specjalistyczne środki do usuwania plam z powierzchni olejowanych, ale wymagają one szybkiej reakcji i czasem intensywnego czyszczenia, co nie zawsze jest wygodne.

Dodatkowo, początkowy proces olejowania może być bardziej czasochłonny niż lakierowanie (szczególnie przy wielokrotnym nakładaniu cienkich warstw i czekaniu na wchłonięcie), a pełne utwardzenie oleju (zależnie od typu) może trwać nawet kilka dni, podczas których schody powinny być mało lub wcale nie używane.

Na koniec, choć wygląd jest naturalny i piękny, niektórzy preferują gładkość i połysk lakieru, który dla nich oznacza poczucie czystości i sterylności – olej tego efektu nie daje, a powierzchnia zawsze będzie miała pewną naturalną chropowatość drewna.

Koszt materiałów: dobrych jakościowo olejów do schodów (często są to hardwaxy, czyli oleje twarde woskiem) zaczyna się od około 60-100 zł za litr, co wystarcza na pokrycie, w zależności od wydajności producenta i gatunku drewna, od kilku do kilkunastu metrów kwadratowych przy dwukrotnym malowaniu. Schody z 15 stopniami o typowej szerokości 1 metra to powierzchnia około 5-7 mkw. (licząc powierzchnię biegu i boki), więc potrzebne będą 1-2 litry.

Przy cenie robocizny za olejowanie, zakładając stawki rynkowe, może to być od 50 do 100 zł/mkw (sama praca, bez materiału, dla świeżego drewna, wymagającego szlifowania początkowego), co dla schodów da kwotę rzędu 250-700 zł, plus materiał. Natomiast w przypadku renowacji istniejących schodów, które wymagają dokładniejszego szlifowania, koszt robocizny może wzrosnąć.

Jako redakcja, widzieliśmy schody olejowane po latach intensywnego użytkowania – te, które były regularnie konserwowane, wyglądały pięknie, z patyną świadczącą o upływie czasu, ale bez poważnych uszkodzeń.

Te zaniedbane zaś, cóż... bywało, że wymagały ponownego, gruntownego szlifowania, aby przywrócić im dawną świetność.

Wybierając olej, wybierasz związek z drewnem, gotowość na to, że będzie się starzeć, ale też możliwość łatwego przywracania mu życia, krok po kroku.

Jeśli cenisz sobie naturalność i możliwość samodzielnego "dopieszczania" swoich schodów, olej może być Twoim sprzymierzeńcem.

Pamiętaj jednak, że jego "niskie wymagania" to mit – wymagania są, ale innego typu: częstszej, lecz prostszej ingerencji.

To trochę jak z pielęgnacją skóry – albo codziennie stosujesz krem i filtry, albo co jakiś czas fundujesz sobie inwazyjne zabiegi.

Olej to codzienna pielęgnacja – prostsza w wykonaniu punktowym, ale wymagająca systematyczności, aby powierzchnia była stale dobrze zabezpieczona.

Dla kogo więc olej? Dla tych, którzy kochają naturalność, nie boją się drobnych prac konserwacyjnych i preferują matowe lub satynowe wykończenie, które pokazuje prawdziwą duszę drewna.

Jeśli wizja przecierania schodów raz na rok czy dwa lata i możliwość zatuszowania pojedynczej rysy brzmią dla Ciebie atrakcyjnie, to jesteś na dobrej drodze.

Decyzja o wyborze oleju to często decyzja filozoficzna – stawia na materiał w jego najczystszej formie i akceptację jego naturalnego cyklu życia.

Zalety i wady lakieru do schodów

Przejdźmy do lakieru – dla wielu synonimu trwałości i bezproblemowego użytkowania przez lata. I w dużej mierze tak właśnie jest. Lakier tworzy na powierzchni drewna twardą, szczelną powłokę, która działa jak pancerz, chroniąc je przed wieloma czynnikami zewnętrznymi.

Główną i niezaprzeczalną zaletą lakierowanych schodów jest ich wyjątkowo wysoka odporność na ścieranie. Współczesne lakiery do podłóg i schodów (często dwuskładnikowe poliuretanowe lub poliuretanowo-akrylowe) są projektowane tak, aby wytrzymać bardzo intensywną eksploatację.

"Nie do zdarcia" – można by pomyśleć, choć oczywiście każdy materiał ma swoje granice. Niemniej jednak, w codziennym użytkowaniu lakier skutecznie chroni drewno przed pazurami zwierząt, przesuwaniem mebli czy intensywnym ruchem pieszych.

Charakteryzują się także świetną odpornością na większość domowych zabrudzeń i wilgoć. Rozlana woda, soki, inne płyny – o ile nie zostaną na powierzchni przez bardzo długi czas, nie wnikną w drewno, a plamę łatwo usunąć wilgotną ściereczką.

Codzienna pielęgnacja jest niezwykle prosta: wystarczy regularne odkurzanie lub zamiatanie, a co jakiś czas przetarcie wilgotną (nie mokrą!) ściereczką z delikatnym środkiem do czyszczenia powierzchni lakierowanych.

Nie ma tu mowy o regularnym "dokarmianiu" powierzchni jak w przypadku oleju – po lakierowaniu masz spokój na lata, co dla wielu jest argumentem przeważającym.

To właśnie ta cecha – długa żywotność powłoki bez potrzeby częstej konserwacji – sprawia, że wielu ludzi decyduje się na lakierowane schody, zwłaszcza gdy prowadzą bardzo intensywne życie i brakuje im czasu na regularną pielęgnację.

Lakier może również nadawać stopniom różnorodne wykończenia estetyczne – od wysokiego połysku, przez satynę, aż do matu. To daje większą swobodę w dopasowaniu schodów do konkretnego stylu wnętrza.

Powłoka lakiernicza może również tworzyć efekt optycznego "wygładzenia" powierzchni drewna, maskując drobne nierówności czy ubytki (o ile są niewielkie).

Jednakże, jak mawiają starzy mistrzowie parkieciarstwa, "każda powłoka ma swój Achillesową piętę". W przypadku lakieru jest nią renowacja.

Kiedy powłoka lakiernicza po wielu latach wreszcie ulegnie zużyciu, zarysuje się głęboko, miejscowo odpryśnie (co zdarza się przy naprawdę silnych uderzeniach) lub po prostu zżółknie (co dotyczy niektórych starszych typów lakierów rozpuszczalnikowych) – punktowa naprawa staje się koszmarem.

Każda próba zaszpachlowania i "zalakierowania" pojedynczej rysy czy przetarcia na lakierowanych schodach zakończy się powstaniem wyraźnej, widocznej łatki. Po prostu nie da się tego zrobić estetycznie.

"Eee tam, co to za problem?" – możesz pomyśleć. Problem jest taki, że aby przeprowadzić skuteczną i estetyczną renowacji schodów z drewna wykończonych lakierem, musisz... usunąć całą starą powłokę z całej powierzchni schodów.

To oznacza cyklinowanie schodów, a cyklinowanie schodów jest znacznie bardziej skomplikowane, czasochłonne i brudne niż cyklinowanie płaskiej podłogi.

Każdy stopień to oddzielny "pokój" do przeszlifowania, z narożnikami, cokołami, balustradą przeszkadzającą w swobodnym ruchu maszynami. Wymaga to specjalistycznych, mniejszych szlifierek do krawędzi, a często nawet ręcznego skrobania czy szlifowania kątowego w trudno dostępnych miejscach.

Proces renowacji schodów lakierowanych trwa zazwyczaj 2-3 dni (przy typowych schodach jednobiegowych z ok. 14-16 stopniami) i generuje znaczną ilość pyłu, nawet przy zastosowaniu systemów odpylających. W tym czasie schody są całkowicie wyłączone z użytkowania.

Koszt takiej kompleksowej renowacji lakierowanych schodów (szlifowanie i ponowne lakierowanie 2-3 warstwami) jest znacznie wyższy niż jednorazowe olejowanie czy nawet cykliczna konserwacja olejowa przez ten sam okres.

Stawki rynkowe za renowację schodów z drewna (cyklinowanie + lakierowanie) potrafią wahać się od 200 do nawet 400 zł za stopień (zależnie od kształtu, stanu, lokalizacji i użytych materiałów), co dla 15 stopni daje sumę rzędu 3000-6000 zł za jednorazowy remont, wykonywany co kilkanaście lat (powiedzmy, co 10-15 lat w typowym domu).

To jednorazowy, duży wydatek i kilkudniowy paraliż komunikacyjny w domu, w przeciwieństwie do mniejszych, częstszych wydatków i krótszych przestojów przy oleju.

Inna wada, choć często subiektywna, to poczucie "plastikowości" pod stopami. Powłoka lakiernicza, zwłaszcza ta grubsza, może sprawić, że dotykając drewna, czujemy gładką, obcą warstwę, a nie bezpośrednio ciepło i fakturę drewna.

Ponadto, w przypadku drewna, które pracuje (kurczy się i rozszerza pod wpływem zmian wilgotności i temperatury), twarda powłoka lakiernicza może pękać wzdłuż krawędzi czy łączeń elementów drewnianych, co jest trudne do naprawienia bez widocznych śladów.

Lakier może również uwydatniać rysy – te drobniejsze na powłoce lakierniczej często przybierają postać białych kresek, które na ciemniejszym drewnie stają się dość widoczne, podczas gdy na olejowanym drewnie podobne przetarcie może po prostu przyciemnić dany obszar lub "wepchnąć" kurz w strukturę drewna, co często jest mniej rzucające się w oczy.

Dla kogo więc lakier? Dla tych, którzy szukają maksymalnej trwałości powłoki, nie przejmują się koniecznością kompleksowej renowacji w odległej przyszłości i cenią sobie gładką, łatwą do mycia powierzchnię o stabilnym wyglądzie przez lata.

Jeśli nie masz głowy do regularnej pielęgnacji i stawiasz na solidną barierę ochronną, która "załatwia sprawę" na długo, lakier będzie bezpiecznym i funkcjonalnym wyborem.

Pamiętaj jednak o kompromisie: mniejsza naturalność dotyku i wyglądu oraz znacznie bardziej inwazyjny i kosztowny proces renowacji, gdy nadejdzie jego czas.

Konserwacja i renowacja: Olej kontra lakier

Bitwa o serce i podłogę trwa nie tylko w dniu wyboru metody wykończenia, ale przede wszystkim przez kolejne lata użytkowania. To, co zdecydujesz na początku, ma ogromny wpływ na późniejszą Konserwacja i renowacja schodów. A różnice są fundamentalne, jak dzień i noc.

Schody olejowane wymagają systematycznej opieki. "Systematycznej" to słowo klucz. Nie chodzi o poświęcanie im godziny każdego dnia, ale o włączenie okresowego odświeżania do domowego harmonogramu konserwacji – jak wymiana filtrów w rekuperacji czy czyszczenie rynien.

Typowa konserwacja polega na dokładnym oczyszczeniu schodów (odkurzanie, przetarcie lekko wilgotną ściereczką z dodatkiem dedykowanego mydła do powierzchni olejowanych), a następnie – gdy drewno jest suche – nałożeniu cienkiej warstwy oleju konserwującego lub tego samego, pierwotnego oleju.

Proces aplikacji oleju jest stosunkowo prosty – można użyć wałka, pędzla, a nawet szmatki. Kluczowe jest nałożenie niewielkiej ilości, równomierne rozprowadzenie i usunięcie nadmiaru po kilku minutach, zanim zacznie zasychać. To zapobiega tworzeniu się lepkiej warstwy na powierzchni.

Ile trwa taka operacja? Dla schodów z 15 stopniami, po opanowaniu techniki, to może być od 2 do 4 godzin pracy, wliczając czas na lekkie przeszlifowanie najbardziej wytartych miejsc przed olejowaniem właściwym. Czas wysychania do momentu ostrożnego użytkowania to zazwyczaj kilkanaście godzin.

Częstotliwość? W miejscach bardzo intensywnie użytkowanych, jak pierwsze stopnie czy korytarzowe fragmenty, może to być konieczne co 6-8 miesięcy. Na mniej uczęszczanych piętrach – co 12-18 miesięcy.

Największym plusem, który sprawia, że serce właściciela olejowanych schodów bije spokojniej, jest możliwość punktowo naprawiać uszkodzenia.

Zdarzyła się rysa? Plama, której nie udało się od razu usunąć? Po prostu czyścisz tylko to jedno miejsce, lekko szlifujesz, a następnie olejujesz uszkodzony fragment. Drewno olejowane ma tę wspaniałą cechę, że nowy olej wnika i wiąże się ze starym, dzięki czemu miejsce naprawy jest często prawie niewidoczne po wyschnięciu i wtapia się w otoczenie.

Taka renowacja olejowanych schodów ogranicza się więc często do pracy nad pojedynczym stopniem, bez potrzeby ruszania całej klatki schodowej. Koszt? Minimalny – trochę papieru ściernego i odrobina oleju, czyli dosłownie kilkanaście złotych, plus czas.

Natomiast renowacja schodów lakierowanych to zupełnie inna bajka, jak już wspomnieliśmy. Zapomnij o punktowej naprawie. Lakier tworzy jednolitą powłokę, a próba naprawy fragmentu będzie po prostu rzucać się w oczy. To trochę jakby próbować zamalować zadrapanie na lakierze samochodu pędzelkiem z farbą – nigdy nie osiągniesz jednolitego efektu.

Gdy lakierowane schody wymagają renowacji (gdy powłoka jest mocno zużyta, porysowana lub odpryskuje), konieczne jest usuwanie warstwy lakieru na całej powierzchni. Proces ten wymaga specjalistycznych maszyn do cyklinowania schodów (mniejszych niż do podłóg, ale wciąż wydajnych), dobrego systemu odsysania pyłu (który i tak nie wyłapie 100%), papierów ściernych o różnych gradacjach, a także umiejętności operatora.

Każdy stopień musi być dokładnie przeszlifowany – najpierw z grubszego papieru, aby zerwać starą powłokę, a potem stopniowo, coraz drobniejszymi gradacjami, aby wygładzić drewno i przygotować je pod nową warstwę lakieru. Na schodach często pojawia się również potrzeba ręcznego szlifowania trudno dostępnych narożników czy przestrzeni pod stopniami nawisowymi.

Po dokładnym odkurzeniu i odpyleniu, drewno jest gruntowane (czasem lakierem podkładowym, czasem pierwszą warstwą właściwego lakieru), a następnie nakłada się kolejne warstwy lakieru, z przerwami na wyschnięcie i czasem na lekkie szlifowanie międzywarstwowe w celu usunięcia "włosków" podnoszących się z drewna.

Ten proces trwa zazwyczaj 2-3 dni, a schody są w tym czasie wyłączone z użytkowania. Dla wielu rodzin jest to poważne utrudnienie logistyczne. Wyobraź sobie życie bez schodów przez 72 godziny – trzeba przenieść potrzebne rzeczy na odpowiednie piętra zawczasu, a komunikacja między kondygnacjami staje się niemożliwa.

Koszt takiej kompleksowej renowacji jest znaczący, często w granicach kilku tysięcy złotych, plus materiały. A przecież mowa tylko o jednej renowacji na kilkanaście lat.

Podsumowując ten aspekt: olej to pielęgnacja częsta, prosta i punktowa, często możliwa do samodzielnego wykonania, o niewielkim koszcie jednorazowym, ale wymagająca pamięci i zaangażowania.

Lakier to konserwacja minimalna (głównie czyszczenie), brak możliwości punktowej naprawy estetycznej i konieczność dużej, kosztownej i inwazyjnej renowacji całych schodów raz na dekadę lub dwie.

Wybór zależy od Twojej gotowości na określony typ obowiązków: albo jesteś gotów na regularne "dotykanie" swoich schodów i reagowanie na bieżące, drobne problemy, albo wolisz raz na długi czas zmierzyć się z poważnym, paraliżującym remontem.

"Ja tam wolę zrobić raz a dobrze i mieć spokój na lata" – powie jeden inwestor. "A ja wolę móc samemu naprawić rysę, która i tak się pojawi" – odpowie drugi. Oba podejścia mają swoje logiczne uzasadnienie.

Istnieją oczywiście produkty hybrydowe, jak olejowoski, które starają się łączyć zalety obu światów – wnikają w drewno, ale tworzą też cienką, bardziej odporną warstewkę na powierzchni, a renowacja bywa łatwiejsza niż przy tradycyjnym lakierze, choć rzadko tak prosta jak przy czystym oleju.

Niemniej jednak, podstawowy dylemat Olej czy lakier na schody w kontekście renowacji pozostaje aktualny i definiuje późniejsze doświadczenia z eksploatacją stopni.

Wygląd i odczucia: Jak olej i lakier zmieniają drewno?

Poza twardymi danymi dotyczącymi trwałości i renowacji, wybór sposobu wykończenia drewnianych schodów to w dużej mierze kwestia estetyki i subiektywnych odczuć. To, jak powłoka wpływa na wizualne i dotykowe postrzeganie drewna, często przesądza o ostatecznej decyzji, bo przecież patrzymy i dotykamy naszych schodów każdego dnia.

Olej jest mistrzem podkreślania naturalnego piękna. Kiedy olej wnika w drewno, nasyca je, sprawiając, że rysunek słojów staje się głębszy i bardziej kontrastowy. Kolor drewna zazwyczaj delikatnie ciemnieje i ociepla się, nabierając głębi, która jest po prostu nieosiągalna przy wykończeniu lakierem.

"Wow, jakie żywe drewno!" – to typowa reakcja na widok dobrze olejowanych schodów. Nie ma na nich płaskiej, jednorodnej warstwy; zamiast tego widzimy każdy detal naturalnej struktury drewna, jego fakturę.

Dotyk jest również niezwykle przyjemny. Powierzchnia jest ciepła, matowa lub satynowa, a palce wyczuwają subtelne nierówności słojów, tak charakterystyczne dla prawdziwego drewna. To daje poczucie autentyczności i kontaktu z naturalnym materiałem.

Dla klientów preferujących styl wnętrz, w którym dominują naturalne materiały, często w połączeniu z meblami olejowanymi, schody olejowane są po prostu naturalnym i logicznym wyborem, dopełniającym spójną wizję aranżacji.

Trend na wnętrza w stylu skandynawskim, boho czy po prostu te kładące nacisk na ekologię i bliskość natury, sprawia, że olejowanie zyskuje na popularności jako metoda, która wpisuje się w te estetyczne założenia.

Jednakże, naturalność oleju oznacza też, że nie maskuje on niedoskonałości. Wszystkie przebarwienia, sęki czy niewielkie ubytki w drewnie, które mogłyby zostać częściowo zatuszowane przez grubszą warstwę lakieru, po olejowaniu pozostaną widoczne, a nawet mogą zostać podkreślone.

Lakier z kolei tworzy na powierzchni drewna gładką, jednolitą powłokę, która może w różnym stopniu maskować rysunek drewna i jego naturalną fakturę. W zależności od stopnia połysku, może dawać efekt "pod szkłem", gładkiej tafli.

Estetyka schodów lakierowanych jest często postrzegana jako bardziej "schludna" i nowoczesna, szczególnie w przypadku lakierów półmatowych lub matowych, które ograniczają odbicia światła, ale wciąż tworzą wrażenie idealnie równej powierzchni.

Połysk lakieru (od satyny do wysokiego połysku) odbija światło, co może optycznie powiększać przestrzeń, ale jednocześnie sprawia, że każda drobinka kurzu, każdy odcisk palca staje się natychmiast widoczny – "jak na stole u Kopciuszka" można by rzec, choć to żartobliwe porównanie do skali mikro.

Lakier daje też pewną jednolitość wykończenia, co dla niektórych jest plusem – wszystkie stopnie wyglądają identycznie, bez subtelnych różnic w kolorze czy nasyceniu, które mogą pojawić się przy oleju.

Jednakże, jak wspomniano, lakier często nie oddaje głębi koloru drewna tak dobrze jak olej, a niektóre typy lakierów (zwłaszcza te rozpuszczalnikowe) mogą z czasem żółknąć, co znacząco zmienia pierwotny wygląd drewna.

Dotyk schodów lakierowanych jest gładki, a często nawet śliski, szczególnie w przypadku lakierów na wysoki połysk. Niektórzy użytkownicy mogą odczuwać to jako nieprzyjemne, "zimne" lub sztuczne, w przeciwieństwie do ciepła i faktury drewna czuwalnej pod olejem.

W naszym redakcyjnym doświadczeniu spotkaliśmy się z wieloma opiniami. Była pani, która wybierała olej, bo "nie wyobraża sobie nie czuć drewna pod stopami", oraz pan, dla którego "tylko lustrzany połysk lakieru świadczy o prawdziwej czystości i porządku". Oba te punkty widzenia są równie ważne.

Decyzja między olejem a lakierem to często wybór między estetyką "żywego", naturalnie starzejącego się drewna a estetyką "idealnie wykończonej", trwałej powłoki. Pytanie brzmi, czy wolisz widzieć i czuć drewno w jego bardziej surowej, choć chronionej formie, czy wolisz patrzeć na perfekcyjną, gładką i odporną powierzchnię, która w pewnym stopniu maskuje naturę materiału pod spodem.

Jeśli aranżacja Twojego wnętrza skłania się ku rustykalnym, prowansalskim czy po prostu bardzo "przytulnym" stylom, olej często będzie harmonijnie dopełniał całość. Jeśli bliżej Ci do minimalizmu, modernizmu czy stylów, gdzie dominuje szkło, metal i idealne, gładkie powierzchnie, lakier może pasować lepiej.

Pamiętajmy też o percepcji kolorystycznej – olej, nasycając drewno, wydobywa głębokie, ciepłe odcienie, podczas gdy lakier może dać bardziej płaski, choć stabilny kolor. Istnieją oczywiście lakiery "niewidzialne", które minimalnie zmieniają wygląd drewna, ale często są to produkty o nieco innych parametrach odpornościowych.

Wybór ostatecznie sprowadza się do osobistych preferencji estetycznych i tego, jak chcesz "czuć" swoje schody pod stopami i jak chcesz, by wyglądały przez lata – czy wolisz naturalną patynę z możliwością łatwej renowacji detali, czy nieskazitelny wygląd powłoki na lata, kosztem inwazyjnej, przyszłej renowacji.

Czas na graficzne przedstawienie niektórych porównywanych cech: