Na czym układać płyty tarasowe? Poznaj popularne rozwiązania

Redakcja 2025-05-05 19:41 | Udostępnij:

Zastanawiasz się, na czym układać płyty tarasowe, aby Twój wymarzony kącik relaksu na zewnątrz przetrwał lata i wyglądał spektakularnie? Okazuje się, że to nie taka czarna magia! Wbrew pozorom, te trwałe elementy można układać zarówno na stabilnym gruncie, jak i na istniejącej wylewce betonowej, otwierając szerokie możliwości aranżacyjne dla każdego majsterkowicza czy ambitnego inwestora.

Na czym układać płyty tarasowe

Przyglądając się najpopularniejszym metodom tworzenia trwałej nawierzchni tarasowej, można wyodrębnić kilka kluczowych scenariuszy, w których najczęściej przychodzi nam decydować o podłożu. Na podstawie obserwacji rynku oraz typowych zaleceń technicznych, wyraźnie rysują się trzy dominujące ścieżki postępowania, dyktowane warunkami panującymi na miejscu planowanej inwestycji.

  • Układanie płyt tarasowych bezpośrednio na przygotowanym i utwardzonym gruncie – idealne rozwiązanie dla tarasów naziemnych na nowych posesjach.
  • Montaż płyt na istniejącej lub nowo wykonanej wylewce betonowej – często spotykane przy modernizacjach, na balkonach czy płytach nad garażem/piwnicą.
  • Tworzenie tarasu wentylowanego na specjalnych wspornikach, na twardej powierzchni – nowoczesne podejście, znakomite na dachy, balkony, czy tam, gdzie potrzebne jest ukrycie instalacji.

Każde z tych podejść ma swoje specyficzne wymagania dotyczące przygotowania, doboru materiałów i techniki wykonania. Decyzja o wyborze odpowiedniego podłoża jest kluczowa dla zapewnienia stabilności, trwałości i funkcjonalności naszego przyszłego tarasu na lata. Jest to niczym wybór solidnych fundamentów pod dom – pozorna oszczędność na początku może zemścić się w przyszłości. Przeanalizowanie wszystkich za i przeciw dla każdej z opcji pozwoli podjąć świadomą decyzję, dopasowaną do indywidualnych potrzeb i warunków.

Aby lepiej zwizualizować różnice między metodami układania płyt tarasowych pod kątem orientacyjnych kosztów i złożoności wykonania, spójrzmy na poniższy schemat, który bazuje na typowych doświadczeniach i ogólnodostępnych danych. Złożoność i koszt to skale umowne, jednak dają pewne pojęcie o nakładzie pracy i finansów.

Zobacz także: Układanie Płytek na Tarasie: Cena i Koszt Robocizny

Pamiętajmy, że są to wartości szacunkowe i wiele zależy od specyfiki projektu, lokalnych warunków glebowych, cen materiałów i robocizny w danym regionie, a także wybranych materiałów – na przykład grubość i format płyt, czy rodzaj zastosowanych wsporników.

Układanie płyt na gruncie: przygotowanie i warstwy podbudowy

Układanie płyt tarasowych bezpośrednio na gruncie to metoda, która, choć często postrzegana jako prostsza i tańsza, wcale nie oznacza "zero roboty" – wręcz przeciwnie. Wymaga solidnego podejścia do tematu przygotowania podłoża. Pominięcie kluczowych etapów zemści się szybciej, niż zdążymy wypić pierwszą kawę na nowym tarasie; pomyślmy o zapadających się płytach po pierwszym deszczu, albo co gorsza, po pierwszej zimie.

Przygotowanie terenu i wykop

Pierwszym krokiem jest dokładne wyznaczenie obszaru przyszłego tarasu i usunięcie wszelkiej roślinności, korzeni oraz warstwy humusu, czyli żyznej ziemi. Humus zawiera materię organiczną, która rozkłada się, powodując osiadanie nawierzchni, a tego z pewnością chcemy uniknąć. Grubość warstwy do usunięcia zależy od lokalnych warunków glebowych, ale zazwyczaj wynosi od 15 do 30 centymetrów.

Zobacz także: Układanie Płyt Tarasowych Cennik - Poznaj Koszty 2025

Po usunięciu humusu, należy przystąpić do formowania spadku. To absolutnie kluczowy element, często bagatelizowany! Nawierzchnia tarasu powinna mieć spadek rzędu 1,5% - 2% (czyli 1,5 - 2 cm na każdy metr długości) w kierunku od budynku. Zapewni to efektywne odprowadzanie wody opadowej, chroniąc zarówno sam taras, jak i fundamenty domu przed zawilgoceniem.

Zanim przystąpimy do kolejnych warstw, dno wykopu należy dokładnie zagęścić za pomocą zagęszczarki mechanicznej. Uzyskujemy w ten sposób stabilne, nośne podłoże, na którym będziemy budować dalsze warstwy. To jak budowanie na skale zamiast na piasku – różnica kolosalna dla trwałości konstrukcji.

Geowłóknina - podstawa stabilizacji

Na tak przygotowanym i zagęszczonym dnie wykopu rozkładamy geowłókninę. Jej zadaniem jest oddzielenie warstwy nośnej z kruszywa od gruntu rodzimego. Zapobiega to mieszaniu się materiałów i zapy-chaniu warstwy drenażowej drobniejszymi cząstkami z ziemi. Geowłóknina dodatkowo stabilizuje podłoże, rozkładając obciążenia. Typowa gramatura dla tarasów to 100-200 g/m², wybór zależy od przewidywanego obciążenia i warunków gruntu.

Geowłókninę układamy z zakładami rzędu 10-15 cm, aby zapewnić ciągłość warstwy na całej powierzchni. Można ją zabezpieczyć na brzegach lub tymczasowo obciążyć kamieniami, aby się nie zwijała podczas układania kolejnej warstwy. Myślimy o niej trochę jak o separatorze, który utrzymuje porządek między różnymi frakcjami materiałów, zapewniając im swobodę, ale jednocześnie dyscyplinę, by nie mieszały się niepożądanie.

Warstwa nośna z kruszywa: solidna baza

Na geowłókninę wsypujemy główną warstwę podbudowy, czyli warstwę nośną. Najczęściej stosuje się kruszywo łamane, np. granitowe, bazaltowe lub wapienne, o frakcji 0-31,5 mm lub 31,5-63 mm. Kruszywo łamane ma ostre krawędzie, dzięki czemu klinuje się i zagęszcza znacznie lepiej niż żwir rzeczny o zaokrąglonych ziarnach. Grubość tej warstwy powinna wynosić co najmniej 10-15 cm dla tarasów przeznaczonych wyłącznie do ruchu pieszego i może sięgać nawet 20-25 cm w miejscach, gdzie przewidziany jest większy ruch, np. dojazd do śmietnika.

Kruszywo wsypujemy warstwami o grubości 5-10 cm, a każdą warstwę musimy bezwzględnie i bardzo starannie zagęścić zagęszczarką płytową. Celem jest osiągnięcie maksymalnego zagęszczenia, zbliżonego do 98-100% Standardowej Próby Proctora dla materiałów drogowych. To moment, w którym wielu inwestorów łapie się za głowę widząc masę potrzebnego kruszywa – dla tarasu o powierzchni 30 m² i podbudowie 20 cm, potrzeba około 6-7 m³ kruszywa, co przekłada się na około 10-12 ton materiału. Orientacyjny koszt tony kruszywa waha się od 50 do 100 PLN w zależności od regionu i typu materiału.

Staranne zagęszczenie jest krytyczne, bo to ta warstwa przejmuje główne obciążenia i zapewnia stabilność całej konstrukcji. Brak odpowiedniego zagęszczenia to prosta droga do nierówności i zapadnięć tarasu w przyszłości. Czasem widzimy ludzi, którzy próbują robić to ręcznie, łopatą... to walka z wiatrakami, która nigdy nie kończy się dobrze. Specjalistyczny sprzęt jest tu naszym najlepszym przyjacielem.

Warstwa wyrównująca (podsypka): ostatni szlif przed układaniem

Na zagęszczonej warstwie nośnej układamy cienką (3-5 cm) warstwę podsypki. Może to być drobne kruszywo, grys lub piasek o frakcji 0-4 mm lub 0-8 mm. Jej głównym zadaniem jest stworzenie idealnie równej płaszczyzny, na której bezpośrednio ułożymy płyty. Podsypki nie zagęszczamy mechanicznie po jej wyrównaniu, a jedynie ręcznie pacą lub listwą prowadzoną po wcześniej ustawionych prowadnicach (np. stalowych profilach czy rurkach). Usunięcie prowadnic i wypełnienie powstałych szczelin podsypką następuje tuż przed ułożeniem płyt.

Dzięki tej warstwie możemy skorygować drobne nierówności na powierzchni kruszywa i precyzyjnie ustawić poziom przyszłych płyt, zachowując jednocześnie wymaganym spadek. To taki ostatni etap precyzji, tu decydujemy ostatecznie o idealnym licu nawierzchni. Ceny podsypki, np. grysu, mogą wahać się od 80 do 150 PLN/tona. Na 30 m² tarasu potrzeba około 1,5 - 2,5 tony podsypki.

Układanie płyt i spoinowanie

Płyty tarasowe (często wybierane o większych formatach jak 60x60 cm, 80x80 cm, czy 100x100 cm i grubości 4-8 cm) układamy bezpośrednio na tak przygotowanej, wyrównanej podsypce. Układa się je od krawędzi lub od budynku, lekko wciskając w podsypkę i dobijając gumowym młotkiem. Ważne, aby każdą płytę delikatnie poziomować i sprawdzać jej położenie względem sąsiednich. Szczeliny między płytami powinny być jednakowe – zazwyczaj 5-15 mm. Możemy do tego używać specjalnych krzyżyków dystansowych lub po prostu "na oko", dbając o wizualną spójność. Jeśli chcemy uzyskać idealny efekt i upewnić się, że krawędzie płyt są na jednym poziomie, możemy użyć długiej poziomicy lub listwy. Typowe płyty betonowe 60x60 cm ważą około 25-30 kg sztuka, co daje ciężar około 70-80 kg/m². Transport i układanie większych formatów może wymagać pomocy drugiej osoby.

Po ułożeniu płyt, przestrzenie między nimi, czyli spoiny, wypełnia się drobnym, suchym piaskiem (frakcja 0-2 mm), najlepiej płukanym lub specjalnym piaskiem do fugowania kostki brukowej. Piasek wmiatamy szczotką, aż szczeliny będą całkowicie wypełnione. Czynność powtarza się po kilku deszczach, ponieważ piasek z czasem osiada. Spoinowanie stabilizuje płyty i zapobiega ich przesuwaniu. Alternatywą, droższą, ale bardziej trwałą i estetyczną, są gotowe zaprawy fugowe na bazie żywic poliuretanowych lub epoksydowych, przeznaczone do spoinowania nawierzchni z płyt betonowych i kostki brukowej. Są elastyczne i nie wypłukują się tak łatwo.

Systematyczne wypełnianie spoin jest niezwykle ważne. Puste spoiny sprawiają, że płyty mogą się "klawiszować" (ruszać pod ciężarem) i łatwiej ulegają uszkodzeniom, zwłaszcza na brzegach. Przy zastosowaniu piasku, trzeba liczyć się z koniecznością uzupełniania fug co jakiś czas. Piasek ma też tendencję do porastania mchem i chwastami. Zaprawy żywiczne rozwiązują te problemy, choć ich aplikacja wymaga nieco więcej precyzji (jak zabezpieczanie krawędzi przed zabrudzeniem).

Układanie płyt na gruncie to solidna robota, która wymaga zaangażowania i użycia odpowiedniego sprzętu. Ale satysfakcja z własnoręcznie wykonanego, stabilnego tarasu jest nie do przecenienia! To podejście idealnie sprawdza się w przypadku klasycznych, grubych płyt betonowych, tworząc trwałą i estetyczną nawierzchnię harmonizującą z otoczeniem.

Płyty tarasowe na wylewce betonowej: klejenie czy zaprawa?

Posiadanie istniejącej wylewki betonowej na miejscu przyszłego tarasu, balkonu czy nad garażem otwiera przed nami drogę do wyboru między kilkoma metodami montażu płyt tarasowych, w tym tych cieńszych, bardziej designerskich, np. z gresu porcelanowego. Klasyczne podejście polega na układanie na podłożu betonowym przy użyciu specjalistycznego kleju, ale historycznie i w pewnych specyficznych przypadkach, stosowano również zaprawę cementową.

Przygotowanie podłoża betonowego

Niezależnie od wybranej metody, kluczem do sukcesu jest odpowiednie przygotowanie betonowej bazy. Podłoże musi być nośne, stabilne, czyste (pozbawione kurzu, brudu, oleju, starych klejów czy farb) i suche. Wszelkie luźne fragmenty betonu czy pęknięcia należy usunąć i naprawić. Konieczne jest również sprawdzenie i ewentualne skorygowanie spadku – wylewka powinna mieć spadek minimum 1.5%, a najlepiej 2%, aby woda mogła swobodnie spływać, co było już podkreślone we wprowadzających informacjach.

Równość podłoża jest także istotna. Tolerancja dla klejów cementowych wynosi zazwyczaj +/- 2-3 mm na 2 metrach długości. Jeśli wylewka jest bardziej nierówna, może być konieczne jej wyrównanie specjalistyczną zaprawą samopoziomującą do zastosowań zewnętrznych lub wylewką szybkosprawną. Na czystą i równą powierzchnię, która uzyskała odpowiednią wilgotność (sprawdza się to specjalistycznymi miernikami), nakłada się grunt sczepny lub hydroizolację. W przypadku tarasów i balkonów zlokalizowanych nad pomieszczeniami ogrzewanymi (jak garaż czy pokój), wykonanie szczelnej hydroizolacji podpłytkowej jest absolutnie obowiązkowe, aby zapobiec przeciekom.

Metoda na klej: precyzja i elastyczność

Jak wskazują dostarczone dane, płyty tarasowe często układa się na warstwie mrozo- i wodoopornego kleju budowlanego grubości około 1 cm. To bardzo popularne i rekomendowane podejście, szczególnie dla nowoczesnych, wielkoformatowych płyt gresowych lub ceramicznych. Kleje do stosowania na zewnątrz to zazwyczaj zaprawy cementowe modyfikowane polimerami, klasy C2TE S1 lub nawet S2.

Klasa S1 (odkształcalny) i S2 (bardzo odkształcalny) jest kluczowa przy aplikacji na zewnątrz. Materiały podlegają dużym naprężeniom termicznym (mróz, upał) i wilgotnościowym. Klej musi "pracować" razem z płytami i podłożem, kompensując te ruchy. Użycie zwykłego kleju do płytek wewnętrznych na tarasie to proszenie się o katastrofę – pewniaki na pękanie fug i odspajanie się płyt po pierwszej zimie. Standardowe opakowanie kleju 25 kg wystarcza zazwyczaj na pokrycie 4-6 m² tarasu, w zależności od formatu płyt i wielkości pacy zębatej (np. paca 10 mm lub 12 mm).

Klej nanosimy na podłoże za pomocą pacy zębatej, tworząc równe bruzdy. Ważną techniką, zwłaszcza przy dużych formatach (np. 60x60 cm i większych) oraz płytach strukturalnych na spodzie, jest tzw. masło-klej, czyli nałożenie cienkiej warstwy kleju również na spód płyt (tzw. szpachlowanie). Zapewnia to pełne krycie powierzchni pod płytą (minimum 90% dla płytek zewnętrznych!) i minimalizuje ryzyko powstania pustek powietrznych, w których mogłaby zamarzać woda. Kleju przygotowujemy tylko tyle, ile zdążymy zużyć w czasie "życia otwartego" (czas od rozrobienia do utraty plastyczności, podany na opakowaniu).

Płyty kładziemy na świeżo naniesiony klej, delikatnie wciskając i korygując ich położenie. Nierówności niwelujemy ostukując delikatnie gumowym młotkiem (pamiętajmy o białym młotku do jasnych płyt – brudzą bardzo łatwo, to wredny, choć drobny szczegół, który może napsuć krwi!). Między płytami pozostawiamy spoiny o szerokości 5-15 mm, używając krzyżyków dystansowych. Układanie powinno iść w linii prostej lub od punktu centralnego, jeśli projekt jest bardziej skomplikowany.

Metoda na zaprawę cementową (alternatywa)

Metoda na zaprawę cementową, choć rzadziej stosowana dla nowoczesnych gresów, wciąż bywa używana, zwłaszcza przy układaniu tradycyjnych płyt chodnikowych na grubszej, betonowej wylewce. Polega ona na ułożeniu płyty na ok. 3-5 cm warstwie półsuchej (wilgotnej, ale nie mokrej) zaprawy cementowo-piaskowej (np. w proporcji 1:6 lub 1:8 cementu do piasku 0-4 mm). Często stosuje się też szlam sczepny pod zaprawą, nanoszony bezpośrednio na betonową wylewkę tuż przed rozłożeniem zaprawy.

Płytę umieszcza się w zaprawie i dobija młotkiem, aż osiągnie odpowiedni poziom i spadek. Nadmiar zaprawy wypływający w szczelinach należy od razu usuwać. Główne wady tego rozwiązania to większe ryzyko wystąpienia wykwitów wapiennych (białe plamy na powierzchni i fugach), mniejsza pewność pełnego połączenia płyty z podłożem w porównaniu do metody klejowej z pacą zębatą, a także potencjalnie niższa elastyczność całego układu w obliczu zmian temperatury.

Choć zaprawa może wydawać się tańsza w materiale (piasek, cement), wymaga więcej wprawy, by uzyskać idealnie równe i stabilne podłoże pod każdą płytą. Klej daje większą kontrolę nad grubością warstwy i zapewnia mocniejsze wiązanie. W przypadku gresów i nowoczesnych płyt, klej jest zdecydowanie rekomendowaną i bezpieczniejszą opcją, oferując lepszą stabilność układania płyt tarasowych i minimalizując ryzyko problemów w przyszłości.

Spoinowanie i zabezpieczenie: kropka nad "i"

Po całkowitym wyschnięciu kleju lub zaprawy (zazwyczaj 2 dni w przypadku klejów cementowych w standardowych warunkach – ale zawsze sprawdźmy zalecenia producenta na opakowaniu!), przystępujemy do spoinowania, czyli wypełniania szczelin między płytami. Jak już wiemy z wcześniejszych informacji, możemy użyć drobnego, suchego piasku płukanego (0-2 mm) lub specjalistycznych, kolorowych fug żywicznych (poliuretanowych lub epoksydowych).

Spoinowanie piaskiem jest tanie i proste, ale wymaga systematycznego uzupełniania fug i sprzątania piasku z powierzchni tarasu (wmiata się go szczotką i nadmiar zgarnia). Fugowanie zaprawą żywiczną daje znacznie trwalszy, wodo- i mrozoodporny oraz estetyczniejszy efekt, który nie wypłukuje się. Przed zastosowaniem fug żywicznych, a zwłaszcza przy układaniu gresów o porowatej strukturze na krawędziach (np. imitujących kamień), warto zabezpieczyć krawędzie płyt taśmą malarską, aby fuga ich nie zabrudziła permanentnie. Taśmę usuwamy od razu po zakończeniu fugowania.

Zafugowaną powierzchnię należy chronić przed deszczem, intensywnym słońcem i chodzeniem przez co najmniej 24 godziny, a często dłużej, zgodnie z zaleceniami producenta fugi. Jeżeli potrzebna jest ochrona przed deszczem, taras należy przykryć folią, ale tak, aby była umieszczona kilka centymetrów nad powierzchnią – taras musi "oddychać" i woda z fugi musi mieć gdzie odparować. Systematyczne zabezpieczanie powierzchni tarasu (szczególnie płyt betonowych) impregnatem może znacząco przedłużyć jego żywotność i ułatwić czyszczenie.

Układanie na wylewce daje spore pole do popisu, pozwalając na stosowanie wielu typów płyt i precyzyjne wykończenie detali. Metoda klejowa z pewnością wygrywa w kategorii trwałości i pewności połączenia dla większości nowoczesnych płyt tarasowych, stając się standardem, a tradycyjna zaprawa odchodzi powoli do lamusa dla tego typu zastosowań, pozostając domeną np. brukarstwa.

Taras wentylowany na wspornikach: układanie na twardej powierzchni

W ostatnim dziesięcioleciu, zwłaszcza w budownictwie nowoczesnym, ogromną popularność zyskał system tarasów wentylowanych, układanych na specjalnych wspornikach. To podejście diametralnie różni się od klasycznego układania płyt na gruncie czy klejenia do wylewki. Charakteryzuje się brakiem stałego połączenia między płytami nawierzchni a podłożem, a sama nawierzchnia "wisi" w powietrzu na regulowanych podporach, tworząc pod spodem pustkę wentylacyjną.

Co to jest taras wentylowany i dlaczego jest popularny?

Taras wentylowany to warstwowa konstrukcja, w której na stabilnym podłożu (np. wylewce betonowej, płycie żelbetowej, hydroizolacji) ustawione są specjalne wsporniki. Na tych wspornikach, na głowicach z dystansami fugowymi, luźno leżą płyty tarasowe. Między płytami a podłożem tworzy się szczelina powietrzna o wysokości regulowanej wspornikami (od kilkunastu milimetrów do nawet ponad metra w ekstremalnych przypadkach).

System ten oferuje szereg zalet, które odpowiadają na typowe problemy tarasów klejonych czy układanych na gruncie: doskonałe odprowadzanie wody (cała woda przecieka przez szczeliny między płytami bezpośrednio na warstwę hydroizolacji pod spodem i spływa do odpływu), łatwy dostęp do przestrzeni pod tarasem (gdzie można poprowadzić kable elektryczne, oświetlenie, system nawadniający itp., a także łatwo je serwisować) oraz doskonała wentylacja warstw izolacji termicznej i hydroizolacji pod płytami. Do tego dochodzi minimalne ryzyko wykwitów wapiennych i pękania fug, bo płyt w zasadzie się nie fuguje tradycyjną metodą, a szczeliny są elementem systemu odprowadzającego wodę.

Elementy systemu: wsporniki i płyty

Kluczowym elementem są wsporniki – specjalne podpory, najczęściej wykonane z polipropylenu (PP). Dostępne są w dwóch głównych typach: o stałej wysokości (dla bardzo niewielkich, ustalonych wysokości) oraz z regulacją wysokości (z gwintem śrubowym, pozwalającym precyzyjnie ustawić poziom płyt nawet na nierównym lub spadkowym podłożu pod spodem). Nowoczesne wsporniki często posiadają również głowice samopoziomujące, które automatycznie kompensują spadek podłoża bazowego do pewnego stopnia, znacznie ułatwiając poziomowanie płyt.

Wsporniki są zazwyczaj stosunkowo niewielkie (kilkanaście-kilkadziesiąt centymetrów średnicy podstawy) i stawia się je pod narożnikami płyt. Liczba potrzebnych wsporników na metr kwadratowy zależy od formatu płyt – im mniejsza płyta, tym więcej narożników i więcej podpór. Dla typowych płyt 60x60 cm potrzeba średnio 2.8 wspornika na m², dla płyt 50x50 cm około 4 sztuki/m². Ceny wsporników są bardzo zróżnicowane, od kilku do kilkudziesięciu złotych za sztukę, w zależności od zakresu regulacji wysokości, nośności i dodatkowych funkcji (np. głowica samopoziomująca). Podesty o bardzo dużej wysokości, np. powyżej 50 cm, mogą kosztować nawet 50-100 PLN za sztukę, wymagając dodatkowego stabilizowania.

Na systemie wentylowanym układa się płyty o odpowiedniej wytrzymałości, zazwyczaj o grubości minimum 2 cm. Najczęściej są to płyty z gresu porcelanowego (rektyfikowanego, czyli o prostych, ciętych krawędziach) o dużych formatach, takich jak 60x60 cm, 80x80 cm, 100x100 cm, 120x60 cm. Czasami stosuje się również grubsze płyty betonowe. Grubość 2 cm zapewnia im wystarczającą sztywność, aby leżeć swobodnie na wspornikach i wytrzymać obciążenia. Cena 2 cm płyt gresowych jest zazwyczaj wyższa niż cieńszych płytek klejonych – popularne formaty 60x60 cm potrafią kosztować od 100 do 300+ PLN/m².

Układanie na twardym podłożu: podstawa pod system

System wentylowany wymaga solidnej, twardej i co ważne – ze spadkiem! – bazy pod spodem. Może to być stara wylewka betonowa, nowa wylewka ze spadkiem, płyta żelbetowa dachu czy balkonu, a nawet stara, zniszczona posadzka ceramiczna (o ile jest stabilna). Na tej bazie, która stanowi płaszczyznę drenażową, układa się warstwę hydroizolacji. Najczęściej jest to papa termozgrzewalna, membrana PCV, czy dwuskładnikowe hydroizolacje podpłytkowe nanoszone w kilku warstwach.

Hydroizolacja musi być szczelna i wywinięta na ściany czy attykę tarasu, tworząc "wannę", z której woda będzie swobodnie spływać w kierunku wpustów. Na hydroizolacji (lub bezpośrednio na wylewce, jeśli hydroizolacja jest pod nią) zaleca się ułożyć warstwę ochronną, np. z geowłókniny technicznej (ok. 300-500 g/m²) lub specjalnych mat drenażowych. Chroni to hydroizolację przed uszkodzeniami mechanicznymi od podstaw wsporników i jednocześnie może stanowić dodatkowy drenaż. Niektórzy układają wsporniki bezpośrednio na hydroizolacji, ale wymaga to ostrożności i użycia wsporników z szeroką, płaską podstawą.

Krok po kroku: Montaż tarasu wentylowanego

Po przygotowaniu i zabezpieczeniu podłoża, wyznacza się układ płyt i rozmieszcza wsporniki. Zaczyna się od narożników i krawędzi. Ustawiając wsporniki, koryguje się ich wysokość za pomocą śrub, używając poziomicy laserowej lub tradycyjnej, aby ustalić jednolitą płaszczyznę dla całej powierzchni tarasu. To fascynujący proces, gdzie w ciągu kilku godzin z nierównego spadkowego podłoża "wyczarowujemy" idealnie płaski, docelowy poziom tarasu.

Płyty po prostu kładzie się na głowicach wsporników, opierając na nich swoje narożniki lub krawędzie. Głowice wsporników mają zazwyczaj zintegrowane dystanse fugowe (plastikowe skrzydełka), które zapewniają standardową szerokość spoiny (np. 2 mm). Dystanse można łatwo odłamać, jeśli chcemy uzyskać szerszą fugę lub układamy płytę przy ścianie (wtedy odłamuje się te skrzydełka, które opierałyby się o ścianę, tworzącą barierę, a nie fugę).

Układanie idzie bardzo szybko, bez czekania na schnięcie kleju czy zaprawy. Po ułożeniu płyty można od razu na niej chodzić. Ewentualne korygowanie poziomu płyty lub dostęp do przestrzeni pod spodem sprowadza się do podniesienia konkretnej płyty, dokonania regulacji wspornika lub usunięcia przeszkody, a następnie ponownego ułożenia płyty. Prościej się chyba nie da – w klasycznym systemie remont awarii pod tarasem oznacza skuwanie!

Wykończenie krawędzi i detale

Jednym z trudniejszych aspektów tarasu wentylowanego jest wykończenie krawędzi. Płyty leżą luźno i nie są połączone z brzegiem tarasu. Krawędzie można maskować na kilka sposobów: stosując specjalne profile aluminiowe w kształcie litery "L", podnosząc pasmo płytek elewacyjnych z elewacji na brzeg tarasu, lub – najbardziej eleganckie, ale i kosztowne – używając dociętych płyt z tego samego materiału co taras, montowanych pionowo do czoła konstrukcji tarasu (np. na profilach aluminiowych) lub opieranych na specjalnych "krawężnikowych" wspornikach. Trzeba też pamiętać o płynnym przejściu z tarasu na niższy poziom, np. stosując ramps systemowe.

Choć koszt materiałów (grube płyty, wsporniki) jest często wyższy niż w systemie klejonym na wylewce, szybkość montażu, brak prac mokrych na wierzchniej warstwie (poza przygotowaniem bazy), łatwość dostępu pod spodem oraz doskonałe właściwości drenażowe i wentylacyjne czynią ten system niezwykle atrakcyjnym dla nowoczesnych tarasów i balkonów, zwłaszcza tych o większej powierzchni czy zlokalizowanych nad pomieszczeniami, które wymagają doskonałej izolacji i ochrony.