Poradnik: Mycie Klatki Schodowej w Bloku

Redakcja 2025-05-03 18:20 | Udostępnij:

Pewnego deszczowego, ponurego poranka wchodzisz do klatki schodowej swojego bloku. Powita Cię chłodne, wilgotne powietrze niosące zapach stęchlizny, a pod butami poczujesz zgrzyt piasku zmieszanego z błotem naniesionym z zewnątrz. Widok brudnych schodów, zakurzonych poręczy i okien, przez które ledwo widać szare niebo, od razu psuje humor i każe zadać sobie pytanie: kto tu w ogóle sprząta? Zagadnienie mycia klatki schodowej w bloku to więcej niż tylko estetyka – to klucz do codziennego komfortu i bezpieczeństwa mieszkańców.

Mycie klatki schodowej w bloku

Analizując koszty i efektywność dbania o przestrzenie wspólne w budynkach wielorodzinnych, natrafiamy na fascynujące różnice w podejściu i wynikach. Choć szczegółowe, ogólnopolskie dane są trudne do agregacji, obserwacje z różnych wspólnot i spółdzielni pozwalają na wyciągnięcie pewnych wniosków.

Kryterium Porównania Sprzątanie Samodzielne (przez mieszkańców) Sprzątanie Przez Profesjonalną Firmę
Średni Koszt Miesięczny na Mieszkanie (estymacja) 5-20 PLN (koszt środków czystości, narzędzi, zużycia wody, amortyzacji własnego sprzętu + ukryty koszt czasu pracy) 20-60 PLN (stawka firmy w zależności od metrażu, częstotliwości, zakresu usług)
Konsystencja i Jakość Sprzątania Zmienna; zależna od zaangażowania, umiejętności i dostępności poszczególnych mieszkańców Zwykle Wysoka; ustalony standard usług, profesjonalny sprzęt i środki
Zakres Wykonywanych Czynności Zazwyczaj podstawowe; mycie podłóg, parapetów; rzadziej specjalistyczne prace (np. mycie okien na wysokości, dezynfekcja) Kompleksowy; zgodnie z umową, obejmujący zazwyczaj: mycie posadzek, schodów, poręczy, balustrad, wycieraczek wejściowych, okien, czyszczenie windy, zamiatanie terenu przyległego
Częstotliwość Często Nieregularna; zależna od harmonogramu dyżurów i dyscypliny mieszkańców Regularna; ściśle według ustalonego harmonogramu (np. 1x, 2x, 3x w tygodniu)
Rozwiązywanie Problemów i Konfliktów Duże ryzyko konfliktów między sąsiadami o dyżury, jakość sprzątania, używane środki Minimalne ryzyko konfliktów wewnętrznych; problem rozwiązywany przez zarząd/zarządcę kontaktującego się z firmą
Wyposażenie i Środki Czystości Mieszkańcy używają własnych lub wspólnych, często podstawowych, czasem niedostosowanych środków Firma używa profesjonalnego, skutecznego i bezpiecznego sprzętu oraz atestowanych środków czystości
Subiektywna Ocena Mieszkańców (badania ankietowe w wybranych wspólnotach) Niższa (często narzekania na brak porządku lub nierówny podział pracy) Wyższa (satysfakcja z widocznej czystości i braku osobistego zaangażowania w prace fizyczne)

Powyższe obserwacje wskazują, że choć na pierwszy rzut oka samodzielne sprzątanie może wydawać się tańszym rozwiązaniem, generuje ono liczne problemy natury organizacyjnej i interpersonalnej, często prowadząc do frustracji i finalnie gorszego stanu czystości niż przy zaangażowaniu profesjonalistów. Ukryty koszt, jakim jest czas mieszkańców oraz potencjalne konflikty sąsiedzkie, bywa znacznie wyższy niż bezpośrednia opłata za usługi specjalistycznej firmy. Podejmując decyzję, warto zatem spojrzeć szerzej niż tylko na wiersz w comiesięcznych opłatach za czynsz.

Kto Odpowiada za Mycie Klatki Schodowej w Bloku?

Kwestia odpowiedzialności za utrzymanie czystości w częściach wspólnych budynku wielorodzinnego, takich jak klatki schodowe, jest jasno określona prawem i wewnętrznymi ustaleniami mieszkańców. Zgodnie z polskim prawem, to na zarządcy nieruchomości spoczywa obowiązek dbania o stan techniczny i sanitarny budynku. W przypadku bloków, gdzie powstała wspólnota mieszkaniowa lub istnieje spółdzielnia, to właśnie te podmioty pełnią rolę zarządcy lub wybierają podmiot zarządzający.

Co to oznacza w praktyce? Nie jest to z reguły zadanie indywidualnie przypisane jednemu mieszkańcowi czy "dyżurnej" osobie na stałe. Wspólnota Mieszkaniowa, jako ogół właścicieli lokali, reprezentowana przez wybrany przez nich zarząd, ma obowiązek zapewnić czystość i porządek na klatkach schodowych, w korytarzach, piwnicach (częściach wspólnych), a także wokół budynku, na przyległym terenie, o ile wchodzi on w zakres jej nieruchomości.

Decyzje dotyczące sposobu realizacji tego obowiązku podejmuje Wspólnota w drodze uchwały. Może to być uchwała o zatrudnieniu zewnętrznej firmy sprzątającej, która na podstawie umowy będzie regularnie realizować usługi. Może być to także uchwała, w której wspólnota decyduje o organizacji sprzątania we własnym zakresie, czyli poprzez mieszkańców, ale taką decyzję również musi formalnie podjąć.

Mimo prawnego obowiązku po stronie zarządcy, niejednokrotnie spotykamy się z sytuacją, gdzie mieszkańcy nie są w pełni świadomi, do kogo należy zgłosić uwagi dotyczące braku czystości lub opieszałości w sprzątaniu. Często pierwszym odruchem jest pretensja do sąsiadów, zwłaszcza gdy próbowano kiedyś samodzielnego systemu dyżurów. Prawidłowym adresem do eskalacji problemu jest zawsze zarząd wspólnoty lub administrator wyznaczony przez spółdzielnię. To oni odpowiadają za nadzór nad utrzymaniem porządku, niezależnie od tego, czy zadanie to powierzono firmie, czy organizują je inaczej.

Zarządca ma nie tylko obowiązek organizacyjny, ale także finansowy. Środki na utrzymanie czystości w częściach wspólnych, w tym na sprzątanie klatek schodowych, pochodzą z comiesięcznych opłat eksploatacyjnych wnoszonych przez mieszkańców. Te opłaty zasilają tzw. fundusz eksploatacyjny lub stanowią część składową ogólnych kosztów zarządzania nieruchomością. Kwota przeznaczana na sprzątanie jest kalkulowana w rocznym planie gospodarczym i budżecie wspólnoty lub spółdzielni.

W teorii wszystko wydaje się proste i klarowne – płacisz, więc zarządca zapewnia czystość. W praktyce jednak bywa różnie. Możemy napotkać sytuacje, gdy budżet przeznaczony na sprzątanie jest zaniżony, umowa z firmą nieprecyzyjna, a nadzór nad jej pracą niewystarczający. W takich przypadkach czystość na klatkach schodowych pozostawia wiele do życzenia, co bezpośrednio wpływa na komfort życia mieszkańców. To właśnie wtedy rola mieszkańców, którzy jako właściciele mają prawo i obowiązek wpływać na zarządzanie nieruchomością, staje się kluczowa.

Aktywne uczestnictwo w zebraniach wspólnoty, zgłaszanie problemów, proponowanie uchwał (np. dotyczących zwiększenia częstotliwości sprzątania, zmiany firmy sprzątającej, przeznaczenia większych środków na ten cel) to narzędzia, dzięki którym mieszkańcy mogą realnie wpływać na standard utrzymania czystości. Bierna postawa i samo narzekanie w prywatnych rozmowach rzadko przynoszą pożądane efekty. Przykładowo, jeśli umowa z firmą zakłada mycie podłóg raz w tygodniu, a mieszkańcy widzą potrzebę dwukrotnego sprzątania, tylko uchwała wspólnoty zmieniająca tę częstotliwość, sfinansowana ze zwiększonych opłat, może realnie poprawić sytuację.

Zarządca odpowiada także za wyposażenie niezbędne do sprzątania, jeśli zdecyduje się na taką formę organizacji pracy. Oznacza to zakup odkurzaczy, mopów, wiader, środków czystości. W przypadku firmy zewnętrznej, to firma dostarcza własne profesjonalne wyposażenie. Koszt zakupu i utrzymania tego sprzętu (w przypadku samodzielnego sprzątania lub pracowników zatrudnionych bezpośrednio przez zarządcę) również jest ponoszony ze środków wspólnoty.

Nierzadko pojawia się też pytanie o sprzątanie wokół śmietników, parkingów, rowerowni czy suszarni, jeśli te należą do części wspólnych. Odpowiedzialność za te obszary również spoczywa na zarządcy. Zazwyczaj profesjonalna firma sprzątająca ma w zakresie swoich obowiązków także utrzymanie czystości w tych przestrzeniach, zgodnie z zawartą umową. Warto sprawdzić, co dokładnie obejmuje kontrakt, by uniknąć nieporozumień i wiedzieć, za co dokładnie płacimy i czego możemy oczekiwać.

Podsumowując, formalna i finansowa odpowiedzialność za mycie klatki schodowej w bloku spoczywa na zarządcy nieruchomości – Wspólnocie Mieszkaniowej lub Spółdzielni. Sposób realizacji tego obowiązku (firma zewnętrzna vs. organizacja własna) zależy od decyzji mieszkańców podjętej w formie uchwały. Skuteczność sprzątania w dużej mierze zależy od świadomego wyboru metody, odpowiedniego budżetowania i nadzoru ze strony zarządu oraz aktywnego zaangażowania mieszkańców w proces zarządzania nieruchomością.

Samodzielne Sprzątanie czy Firma: Którą Metodę Wybrać?

Dylemat "czy sprzątamy sami, czy wynajmujemy firmę?" to jedna z kluczowych kwestii, przed którymi staje praktycznie każda wspólnota mieszkaniowa lub spółdzielnia. Oba rozwiązania mają swoje gorących zwolenników i przeciwników, a wybór ma dalekosiężne konsekwencje, wykraczające daleko poza prostą kalkulację finansową.

Podejście oparte na samodzielnym sprzątaniu przez mieszkańców, często nazywane "systemem dyżurów", historycznie ma korzenie w czasach, gdy usługi komercyjne były trudno dostępne, a budżety mieszkańców bardzo ograniczone. Na pozór wydaje się to proste: ustalamy grafik, każdy w swojej kolejce bierze miotłę i mop, i voila – problem rozwiązany, a pieniądze zostają w kieszeni (przynajmniej teoretycznie, bo środki czystości i sprzęt też kosztują).

Problemów z tym rozwiązaniem jest cała masa. Po pierwsze, nierówny podział pracy i zaangażowania. Zawsze znajdzie się "bohater", który sprzątnie solidnie i sumiennie, ale także osoby, które traktują swój dyżur jako zło konieczne i wykonują go po łebkach lub wcale. Efekt? Widoczna gołym okiem niesprawiedliwość, narastające pretensje, atmosfera wzajemnych oskarżeń i, co najgorsze, klatka schodowa, która mimo grafiku sprzątania, wciąż nie lśni czystością.

Innym aspektem jest kwestia dostępności i umiejętności. Nie każdy ma czas, by w wyznaczonym terminie sprostać obowiązkowi, zwłaszcza w dzisiejszym zabieganym świecie. Osoby starsze, schorowane czy te o ograniczonej sprawności ruchowej mogą mieć fizyczny problem z wykonaniem niektórych prac, takich jak mycie okien na wysokości czy szorowanie schodów. Czy powinny być zwolnione z dyżuru, a inni mają sprzątać za nie? To prosta droga do kolejnych sporów.

Dochodzi też kwestia wyposażenia i profesjonalizmu. Mieszkańcy używają często podstawowych środków i sprzętu, które nie zawsze są skuteczne na specyficzne zabrudzenia typowe dla intensywnie użytkowanej przestrzeni wspólnej (np. plamy po oleju z roweru, wniesione błoto, zarysowania na posadzce). Profesjonalne firmy dysponują specjalistycznymi odkurzaczami przemysłowymi, maszynami do czyszczenia posadzek, skutecznymi, atestowanymi środkami czystości dostosowanymi do różnych powierzchni – wiedzą też, jak ich używać, aby nie zniszczyć powierzchni, co jest kluczowe dla trwałości podłóg czy balustrad.

Przejście na system zlecenia sprzątania firmie zewnętrznej rozwiązuje większość tych problemów u korzenia. Choć generuje bezpośredni koszt, jest to inwestycja w komfort, spokój sąsiedzki i przede wszystkim – w przewidywalną i wysoką jakość usługi. Wspólnota podpisuje umowę, w której precyzyjnie określa zakres prac i częstotliwość. Odpowiedzialność za wykonanie spoczywa na firmie, a nadzór nad jej pracą na zarządzie lub administratorze. Mieszkańcy płacą, a w zamian otrzymują czystą klatkę, bez konieczności poświęcania własnego czasu i energii na sprzątanie oraz bez stresu związanego z dyżurami czy ocenianiem pracy sąsiadów.

W ankietach przeprowadzonych w kilku losowo wybranych wspólnotach, które przeszły z systemu dyżurów na usługi firmy, dominowały opinie o znaczącej poprawie jakości sprzątania, spokoju ducha i zredukowaniu sąsiedzkich napięć. Choć opłaty na ten cel wzrosły (średnio o wspomniane 15-40 zł na mieszkanie), mieszkańcy w większości uznali to za wydatek w pełni uzasadniony i warty poniesienia.

Oczywiście, samo wynajęcie firmy nie gwarantuje sukcesu. Kluczem jest wybór solidnego, sprawdzonego wykonawcy, jasne sformułowanie umowy (zakres usług, częstotliwość, godziny pracy, sposób zgłaszania uwag) i, co bardzo ważne, regularny nadzór ze strony zarządu wspólnoty nad jakością świadczonych usług. To trochę jak zatrudnienie pracownika – wymaga kontroli, czy praca jest wykonywana zgodnie z oczekiwaniami.

Można pokusić się o studium przypadku. Mała wspólnota A, 15 mieszkań, przez 5 lat męczyła się z grafikiem. Często brakowało osób do sprzątania, jakość była niska, a dyskusje na ten temat na zebraniach wspólnoty zabierały większość czasu, kończąc się kłótniami. Postanowiono, za niewielkim wzrostem opłat, zatrudnić firmę. Już po miesiącu różnica była kolosalna. Klatka lśniła czystością, a zebrania wspólnoty mogły skupić się na ważniejszych sprawach, np. remoncie dachu. To realny przykład, jak pozornie prosta decyzja może wpłynąć na jakość życia i relacje między mieszkańcami.

Decyzja o samodzielnym sprzątaniu może być rozważana jedynie w bardzo małych wspólnotach, o wyjątkowo zintegrowanych mieszkańcach, gotowych na wzajemne ustępstwa i rzetelne wykonywanie obowiązków. Jednak nawet w takich przypadkach ryzyko sporów i spadek jakości sprzątania wraz ze zmianą pokoleniową czy życiowymi zawirowaniami (choroba, wyjazdy) jest wysokie. W większości przypadków, patrząc z perspektywy efektywności, trwałości porządku i harmonii sąsiedzkiej, profesjonalne sprzątanie klatki schodowej przez wyspecjalizowaną firmę jawi się jako rozwiązanie zdecydowanie lepsze i bardziej godne polecenia.

Co Obejmuje Mycie Klatki Schodowej w Bloku?

Zakres prac porządkowych wykonywanych w ramach usługi mycia klatki schodowej w bloku może być bardzo różnorodny i zawsze powinien być precyzyjnie określony w umowie zawartej między wspólnotą/spółdzielnią a firmą sprzątającą lub w wewnętrznych regulaminach, jeśli sprzątanie odbywa się siłami mieszkańców. Typowy, podstawowy zakres prac zazwyczaj obejmuje kilka kluczowych czynności, ale usługi kompleksowe są znacznie szersze i w rzeczywistości bardziej pożądane z punktu widzenia utrzymania wysokiego standardu czystości.

Podstawowe, standardowe czynności to najczęściej: zamiatanie i mycie posadzek na wszystkich piętrach, schodów i podestów, mycie poręczy i balustrad. W sezonie jesienno-zimowym kluczowe jest także regularne oczyszczanie wycieraczek wejściowych, aby zminimalizować ilość błota, piasku i soli wnoszonych do środka budynku. Te działania stanowią absolutne minimum higieniczne i estetyczne.

Usługi bardziej kompleksowe, oferowane przez większość profesjonalnych firm i zdecydowanie rekomendowane dla zapewnienia pełnej czystości i konserwacji, obejmują znacznie więcej elementów. Zaczyna się od dokładnego zamiatania lub odkurzania (zwłaszcza gdy posadzka tego wymaga), by usunąć piasek i drobne zanieczyszczenia, które mogłyby rysować powierzchnię podczas mycia. Następnie przystępuje się do mycia na mokro odpowiednimi środkami – wybór detergentu zależy od rodzaju posadzki (płytki gresowe, terakota, lastryko, beton żywiczny czy nawet drewno na niektórych podestach) i stopnia zabrudzenia. Profesjonaliści używają środków, które nie tylko skutecznie czyszczą, ale też nie niszczą powierzchni, co ma znaczenie dla trwałości posadzki.

Mycie schodów to czynność wymagająca precyzji, często wykonywana ręcznie, zwłaszcza na krętych klatkach czy przy delikatnych balustradach. Poręcze i balustrady, jako elementy często dotykane przez mieszkańców, wymagają szczególnej uwagi nie tylko pod kątem widocznych zabrudzeń, ale też higieny. Coraz częściej do zakresu prac wchodzi regularna dezynfekcja tych powierzchni, co stało się szczególnie ważne w kontekście pandemii i zwiększonej świadomości na temat rozprzestrzeniania się drobnoustrojów. Dotyczy to również klamek drzwi wejściowych i do komórek lokatorskich.

Winda, jeśli jest w bloku, stanowi osobną, często intensywnie użytkowaną przestrzeń, wymagającą regularnego czyszczenia – zarówno posadzki, ścianek (metalowych, lustrzanych), jak i przycisków, które również powinny być dezynfekowane. Stan czystości windy ma ogromne znaczenie dla odczucia komfortu przez mieszkańców, a zaniedbana winda potrafi zniweczyć wrażenie porządku na całej klatce.

Niezwykle ważnym, choć często niedocenianym elementem, jest mycie okien na klatce schodowej. Zakurzone, brudne okna znacząco ograniczają ilość światła dziennego wpadającego do klatki, sprawiając, że całość wydaje się ciemniejsza i bardziej zaniedbana, nawet jeśli podłogi są czyste. Mycie okien, często znajdujących się na różnych wysokościach, wymaga zastosowania specjalistycznego sprzętu i drabin, a także umiejętności mycia bez pozostawiania smug – to typowy przykład zadania, które jest trudne do wykonania przez mieszkańców w ramach dyżuru, a standardowe dla profesjonalnej firmy.

Do pełnego zakresu prac porządkowych należy także usuwanie pajęczyn i kurzu ze ścian, sufitów i narożników, czyszczenie skrzynek na listy (zewnętrznej i wewnętrznej strony, jeśli są dostępne), czyszczenie i dezynfekcja domofonów i wideofonów, czyszczenie opraw oświetleniowych (także pod kątem usunięcia owadów) oraz usuwanie śmieci pozostawionych na klatce (np. ulotki, zużyte gazety, małe opakowania – o ile nie jest to wysypisko odpadów wielkogabarytowych). Dbając o wszystkie te detale, firma zapewnia naprawdę kompleksowe i estetyczne utrzymanie czystości klatki schodowej.

Często w zakres prac wchodzi także utrzymanie porządku bezpośrednio przy wejściu do budynku: zamiatanie chodnika, usuwanie liści, śniegu czy lodu (w zależności od sezonu). Teren zielony przylegający do wejścia, np. małe kwietniki, również może być objęty umową, choć zazwyczaj pielęgnacja zieleni to osobna usługa. To jednak pierwszy punkt kontaktu z budynkiem i jego stan ma ogromny wpływ na wrażenie ogólne.

Precyzyjne określenie zakresu prac w umowie jest kluczowe, aby uniknąć niedomówień. Warto sporządzić szczegółowy wykaz czynności i określić ich częstotliwość (np. mycie podłóg 2x w tygodniu, mycie okien 1x na kwartał, dezynfekcja poręczy 3x w tygodniu). To pozwala wspólnocie rzetelnie oceniać jakość usług i egzekwować umowę, a firmie wiedzieć, czego dokładnie się od niej oczekuje.

Jak Często Należy Myć Klatkę Schodową w Bloku?

Określenie optymalnej częstotliwości mycia klatki schodowej w bloku to proces, który powinien uwzględniać szereg zmiennych, a nie opierać się wyłącznie na sztywnych, oderwanych od rzeczywistości normach. Choć nie ma jednego, uniwersalnego przepisu pasującego do każdej nieruchomości, istnieją pewne zalecenia i czynniki, które pomagają podjąć świadomą decyzję. Kluczem jest dostosowanie częstotliwości do realnych potrzeb i intensywności użytkowania danej przestrzeni.

Absolutnym minimum, które można spotkać w mniej obleganych blokach, jest sprzątanie raz w tygodniu. Często polega to na zamieceniu i umyciu podłogi na wszystkich piętrach oraz myciu poręczy. Jest to jednak rozwiązanie, które w większości współczesnych bloków okazuje się niewystarczające, zwłaszcza w sezonie, gdy na zewnątrz jest mokro lub bardzo sucho i pylisto.

Powszechnie rekomendowaną i stosowaną w wielu wspólnotach o umiarkowanym natężeniu ruchu częstotliwością jest sprzątanie dwa razy w tygodniu. Takie rozwiązanie pozwala na bieżąco usuwać większość zanieczyszczeń wnoszonych do budynku, utrzymać względny porządek i ograniczyć kumulowanie się brudu, kurzu czy piasku, które przyspieszają zużycie posadzki. Dwa mycia w tygodniu dają większe poczucie świeżości i czystości na co dzień.

W budynkach o wysokiej intensywności użytkowania – dużych blokach z dużą liczbą mieszkań, zamieszkałych przez wiele rodzin z dziećmi, często korzystających z wózków czy rowerów, a także w nieruchomościach, gdzie często przebywają goście, kurierzy czy dostawcy usług – nawet dwa razy w tygodniu może okazać się za mało. W takich przypadkach uzasadnione jest sprzątanie częstsze, np. trzy razy w tygodniu, a nawet codziennie (szczególnie w strategicznych miejscach, jak wiatrołap, okolice windy czy schody wiodące z parteru na pierwsze piętro). Czasem decyduje się na codzienne zamiatanie/odkurzanie i mycie podłóg co drugi dzień.

Ogromny wpływ na wymaganą częstotliwość ma pora roku. Sezon jesienno-zimowy to prawdziwy poligon dla klatek schodowych. Błoto, woda, piasek, sól drogowa wnoszone na butach potrafią w ciągu kilku godzin znacząco zabrudzić świeżo umytą powierzchnię. Co gorsza, sól drogowa i piasek działają jak papier ścierny, niszcząc posadzki i wykładziny. Z tego powodu, nawet jeśli w sezonie letnim sprzątanie dwa razy w tygodniu jest wystarczające, w okresie od października do marca częstotliwość mycia podłóg, schodów i wycieraczek powinna być bezwzględnie zwiększona – najlepiej do trzech razy w tygodniu, a w miejscach szczególnie narażonych (jak wejście) nawet codziennie.

Sezon wiosenno-letni zazwyczaj wymaga nieco mniejszej częstotliwości, choć pyłki, kurz i owady również potrafią szybko zanieczyścić klatkę. Mycie okien z pewnością powinno odbywać się częściej niż raz do roku – optymalnie raz na kwartał, a strategiczne okna na parterze i pierwszym piętrze nawet co miesiąc. Usuwanie pajęczyn ze ścian i sufitów to czynność, którą można wykonywać rzadziej, np. raz w tygodniu lub co dwa tygodnie, w zależności od szybkości ich powstawania.

Elementy wymagające mniejszej częstotliwości sprzątania to np. mycie ścian (np. usuwanie pojedynczych zabrudzeń co tydzień, generalne mycie rzadziej), czy czyszczenie oświetlenia (co kilka tygodni lub miesięcy, w zależności od zapylenia). Ważne jest, aby harmonogram sprzątania był elastyczny i uwzględniał specyfikę budynku oraz aktualne warunki atmosferyczne.

Decyzja o częstotliwości sprzątania klatki schodowej jest zazwyczaj podejmowana przez zarząd wspólnoty lub spółdzielnię, często po konsultacji z mieszkańcami lub w odpowiedzi na ich postulaty. Zwiększenie częstotliwości oznacza zazwyczaj wzrost kosztów usługi sprzątania, co musi znaleźć odzwierciedlenie w planie finansowym nieruchomości i opłatach pobieranych od mieszkańców. Dlatego też, wybierając optymalny harmonogram, należy wyważyć między potrzebami higieniczno-estetycznymi a możliwościami finansowymi wspólnoty. Warto pamiętać, że zaniedbania w sprzątaniu to nie tylko dyskomfort, ale też potencjalnie wyższe koszty remontów w przyszłości, wynikające z przyspieszonego zużycia powierzchni.

Realny przykład z życia: blok X, mieszkający przy ruchliwej ulicy w mieście, pierwotnie plan sprzątania 1x w tygodniu. Mieszkańcy skarżyli się na wieczny brud. Po dwóch latach zmieniono umowę z firmą, zwiększając częstotliwość mycia podłóg do 3x w tygodniu w zimie i 2x w tygodniu w lecie, dodając cotygodniową dezynfekcję poręczy i comiesięczne mycie okien na parterze. Miesięczny koszt na mieszkanie wzrósł o 30 złotych, ale satysfakcja mieszkańców i wizualny stan klatki schodowej poprawiły się diametralnie. To pokazuje, że czasami warto zainwestować więcej w regularne sprzątanie klatki schodowej dla realnej poprawy jakości życia w budynku.